Kłopoty z alertem RCB. Mentzen uderza w MSWiA
Po kliknięciu w link część użytkowników zobaczyła komunikat o błędzie. Problemy z działaniem witryny odnotował serwis Downdetector, monitorujący awarie usług internetowych. – To przejściowe problemy, związane z dużą liczbą wejść na strony, bez żadnych problemów technicznych – powiedział PAP dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji Marek Gieorgica.
Alert miał związek z czwartkową sytuacją na Lubelszczyźnie, gdzie ok. godz. 4 rano mieszkańców obudziły syreny alarmowe.
Mentzen: Alert nie powinien wysyłać linków
Do sytuacji odniósł się w piątek w mediach społecznościowych współlider Konfederacji Sławomir Mentzen.
"Na polecenie ministra Kierwińskiego Alert RCB wysłał dziś rano smsy z linkiem do poradnika bezpieczeństwa. Linkowana strona oczywiście nie działała, nie wytrzymała tylu wejść od ludzi z całej Polski" – napisał parlamentarzysta.
"W dodatku Alert nie powinien wysyłać linków. Wcześniej szły ostrzeżenia rządowe, żeby nie klikać w linki i zapewnienia, że Alert RCB nie będzie wysyłał linków" – dodał.
Polityk Konfederacji stawia trzy pytania
Jak zauważył prezes partii Nowa Nadzieja, "tak wydawałoby się prosta rzecz, jak wysłanie Alertu, spowodowała u nas atak DDOS na rządową stronę z poradnikiem oraz złamanie procedur i osłabienie wątłego i tak zaufania do państwa".
"Wyobrażacie sobie, jak nasze państwo zadziała, gdy będzie mierzyć się z prawdziwym kryzysem? Widzicie dlaczego trzeba przeprowadzać ćwiczenia i sprawdzać, czy procedury na pewno działają? Czy naprawdę ktokolwiek liczy na to, że mobilizacja rezerwistów na wypadek wojny zadziała u nas za pierwszym razem, gdy nie była ćwiczona przed dekady?" – pytał poseł Konfederacji.
Polityk zaznaczył, że "trzeba natychmiast próbnie zmobilizować chociaż jedną brygadę".