Najpierw brak wiadomości, potem awaria. Kolejna kompromitacja rządu z alertami RCB

Najpierw brak wiadomości, potem awaria. Kolejna kompromitacja rządu z alertami RCB

Dodano: 
Alert RCB
Alert RCB Źródło: X / RCB_RP
Dzień po tym, jak mieszkańcy Lubelszczyzny alarmowali o braku Alertu RCB po incydencie z rosyjską rakietą, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rozesłało do Polaków wiadomość SMS z linkiem do "Poradnika bezpieczeństwa".

Wielu użytkowników nie mogło jednak otworzyć strony.

Link nie otwierał się

W piątek rano mieszkańcy całego kraju otrzymali Alert RCB o treści: "MSWiA: Bądź przygotowany. Pobierz poradnik bezpieczeństwa". Wiadomość zawierała adres poradnikbezpieczenstwa.gov.pl.

Po kliknięciu w link część użytkowników zobaczyła komunikat o błędzie. Problemy z działaniem witryny odnotował serwis Downdetector, monitorujący awarie usług internetowych. – To przejściowe problemy, związane z dużą liczbą wejść na strony, bez żadnych problemów technicznych – powiedział PAP dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji Marek Gieorgica.

Ekspert: System jest archaiczny

Sposób działania systemu ostrzegania, po czwartkowym incydencie z rosyjska rakietą na Lubelszczyźnie, skrytykował ekspert Defence24 Mariusz Marszałkowski. – System powiadamiania jest archaiczny. Jest dostosowany do zagrożeń, które były 80, 90 lat temu, kiedy pojawiło się lotnictwo, kiedy gdzieś na opłotkach miast czy obiektów były ustawiane punkty obserwacyjne obrony przeciwlotniczej, informującej w głąb lądu dyżury o tym, że trzeba uruchomić syreny przeciwlotnicze – powiedział.

Marszałkowski ocenił również funkcjonowanie Alertu RCB. – Nawet powiadamianie SMS-owe nie funkcjonuje tak jak powinno, co pokazują różne przykłady SMS-ów od RCB dotyczące wszystkiego, tylko nie tego, co rzeczywiście jest najważniejsze – stwierdził. Według eksperta Polska powinna stworzyć aplikację ostrzegającą mieszkańców przed zagrożeniami, podobnie jak zrobiła to Ukraina.

Kierwiński zapowiada zmiany

Do krytyki odniósł się w piątek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. – Tak, mieszkańcy zostali skutecznie zaalarmowani, natomiast każda tego typu sytuacja to jest też pretekst, który każe weryfikować procedury i te procedury od pierwszych dni rządu pana premiera Donalda Tuska weryfikujemy, żeby reagować optymalnie – powiedział.

Szef MSWiA zapowiedział, że w przypadku podobnych zdarzeń mieszkańcy mają otrzymywać alerty SMS również po odwołaniu alarmu. Minister poinformował także, że w ciągu najbliższych miesięcy ma zostać uruchomiona specjalna aplikacja ostrzegawcza. – Nie wiem, czy to będzie w mObywatelu, bardzo możliwe. Dlaczego nie wiem, czy to będzie w mObywatelu? Dlatego, że cały czas zastanawiamy się, mObywatel to jest ok. 14 milionów użytkowników, na pewno z tej bazy skorzystamy, ale czy nie będziemy musieli jeszcze tworzyć nakładki dla tych, którzy w mObywatelu nie są zalogowani – powiedział.

Czytaj też:
Syreny alarmowe obudziły mieszkańców Lubelszczyzny. Burza w sieci
Czytaj też:
Ekspert: System powiadamiania jest archaiczny

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także