Bąkiewicz z aktem oskarżenia. Tym razem chodzi o "wyrywanie chwastów"

Bąkiewicz z aktem oskarżenia. Tym razem chodzi o "wyrywanie chwastów"

Dodano: 
Robert Bąkiewicz, lider ROG
Robert Bąkiewicz, lider ROG Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Robert Bąkiewicz stanie przed sądem. Prokuratura oskarża lidera Ruchu Obrony Granic o trzy przestępstwa związane z jego wystąpieniem podczas manifestacji PiS w Warszawie.

W piątek (31 lipca) Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Robertowi Bąkiewiczowi.

Lider Ruchu Obrony Granic został oskarżony o popełnienie trzech przestępstw w trakcie swojego wystąpienia podczas zgromadzenia, do którego doszło 11 października 2025 r. na Placu Zamkowym w Warszawie. Chodzi o manifestację "STOP nielegalnej migracji! NIE dla umowy z Mercosur!", którą zorganizowało Prawo i Sprawiedliwość. Bąkiewicz wszedł na scenę w towarzystwie swoich zwolenników i działaczy ROG. W rękach trzymali symboliczne kosy postawione na sztorc.

Co prokuratura zarzuca Bąkiewiczowi?

Śledczy zarzucają Robertowi Bąkiewiczowi publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni pozbawienia życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu premiera Donalda Tuska oraz jego bliżej nieokreślonych współpracowników, których lider ROG "obwiniał o niewłaściwą politykę migracyjną i służbę na rzecz Republiki Federalnej Niemiec oraz przybyłych do Polski imigrantów".

Chodzi m.in. o użycie przez Bąkiewicza sformułowania: "te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły". Zdaniem stołecznej prokuratury, słowa te "w sposób jednoznaczny" mogą być kojarzone "z masową eksterminacją".

Kolejny zarzut dotyczy publicznego poniżenia prezesa Rady Ministrów, nazywając go "zdrajcą", "niemieckim podnóżkiem", "niemieckim pachołkiem", "tchórzem" oraz "chwastem", a także pomówienia go "o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska".

Ostatni zarzut dotyczy natomiast nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych, "formułując wypowiedzi wzbudzające i nasilające u ich odbiorców uczucia silnej niechęci i wrogości wobec osób narodowości niemieckiej oraz imigrantów".

Czytaj też:
Komornik wszedł na konta Bąkiewicza. Pieniądze trafiły do "Babci Kasi"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Prokuratura Regionalna w Warszawie
Czytaj także