ĆWIERKOT Rosyjska rakieta wleciała do Polski, leciała, leciała, tak ok. 100 km leciała i sobie spadła. Stop.
Nikt ani nic rakiety nie strąciło, nikt ani nic nie ostrzegło mieszkańców województwa lubelskiego, że oto leci sobie rosyjska rakieta. Stop. Na szczęście spadła na pole z dala od budynków. Stop. Zrobiła wielki krater o średnicy 10 m. Stop. Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej i wicepremier, w związku z tym… podziękował gen. Nowakowi „i wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenie nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej”.
Felieton zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
