Pierwsze informacje o eksplozjach pojawiły się jeszcze przed północą czasu polskiego. Alarmy przeciwlotnicze ogłoszono w wielu regionach Ukrainy. Według ukraińskich władz Rosja wystrzeliła 35 rakiet, w tym 27 pocisków balistycznych, oraz 185 dronów. Ataki objęły nie tylko Kijów, ale także obwody dniepropietrowski, sumski, charkowski i połtawski.
Bilans ofiar rósł z godziny na godzinę. Początkowo informowano o czterech zabitych i 13 rannych. Nad ranem mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że liczba ofiar wzrosła do dziewięciu. – W stolicy zginęło w wyniku ataku wroga dziewięć osób. Dwudziestu ośmiu mieszkańców Kijowa odniosło obrażenia, w tym czworo dzieci – poinformował.
Pożary i zniszczenia w siedmiu dzielnicach
Rosyjskie pociski spowodowały zniszczenia w kilku częściach ukraińskiej stolicy. Strażacy walczyli z pożarami w pięciu rejonach miasta. Ogień objął między innymi sześciopiętrowy budynek mieszkalny, magazyny, myjnię samochodową, studio filmowe oraz samochody zaparkowane na osiedlowych parkingach. W rejonie sołomiańskim uszkodzony został pięciopiętrowy budynek mieszkalny, z którego ewakuowano kilkadziesiąt osób.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w wyniku ostrzału uszkodzonych zostało 18 budynków mieszkalnych, szkoła, obiekty infrastruktury oraz ambasada Litwy. – Od nocy w Kijowie i obwodzie kijowskim trwają prace związane z usuwaniem skutków rosyjskiego ataku. W mieście wybuchło wiele pożarów, a zniszczenia odnotowano w siedmiu dzielnicach. Jak zwykle Rosjanie uderzyli w zwykłe budynki mieszkalne – napisał Zełenski.
Do uszkodzenia ambasady odniósł się prezydent Litwy Gitanas Nauseda. – Jedna z rakiet eksplodowała tuż przy naszej ambasadzie. Budynek został uszkodzony, jednak na szczęście nikomu z personelu nic się nie stało – poinformował.
Atak z końca lipca. Ucierpiała także Polska
W nocy z 30 na 31 lipca rosyjska armia przeprowadziła uderzenie na zachodnią i centralną część kraju, wykorzystując około 70 pocisków rakietowych oraz ponad 280 dronów. Pod ostrzałem znalazły się między innymi Kijów, Lwów oraz obwód kijowski. W wyniku tamtego ataku zginęło co najmniej osiem osób, w tym dwoje dzieci. We Lwowie śmierć poniosła jedna osoba, a ponad 30 zostało rannych.
Skutki rosyjskiego ataku odczuła również Polska. Nad ranem rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną i spadła w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim, około 100 kilometrów od granicy z Ukrainą.
Czytaj też:
"Putin z pewnością się na to zdecyduje". Kasparow ostrzega przed eskalacją wojny Czytaj też:
Nagła decyzja Łotwy. Zamknięto jedyne przejście graniczne z Białorusią
