Amerykański prezydent stwierdził, że za wydarzenia w hiszpańskiej eksklawie odpowiadają przede wszystkim "słabe przepisy, złe zarządzanie i bardzo liberalne prawo". Według danych hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w ciągu jednej doby do Ceuty przedostało się około 49 tys. migrantów. Niektóre źródła podają, że liczba ta mogła przekroczyć nawet 60 tys. osób. Migranci forsowali granicę zarówno drogą lądową, jak i morską.
Trump: To wygląda jak inwazja
Do wydarzeń odniósł się Donald Trump podczas posiedzenia swojego gabinetu. – Obserwowałem katastrofę, która miała tam miejsce. Wygląda to jak inwazja na kraj przez tysiące ludzi. To samo spotka nas, jeśli republikanie nie wygrają wyborów – powiedział prezydent USA. Trump stwierdził, że źródłem kryzysu są przede wszystkim błędy polityczne. – To słabe przepisy, złe zarządzanie, ale przede wszystkim bardzo liberalne prawo – wyliczał.
Trump ostrzegł również przed podobnym scenariuszem w Stanach Zjednoczonych. – Jeśli nie będziemy sprawować władzy, nasz kraj zostanie zaatakowany na skalę, przy której to, co stało się w Hiszpanii, będzie wyglądało na drobnostkę – mówił. Prezydent wykorzystał również okazję do skrytykowania polityki swojego poprzednika Joe Bidena. – Najgorszą rzeczą, jaką zrobił Biden, było wpuszczenie do naszego kraju 25 milionów ludzi, ponieważ wielu z nich to przestępcy. To mordercy – stwierdził.
Chaos na granicy
Masowe próby przekroczenia granicy rozpoczęły się 29 lipca. Migranci przedzierali się przez ogrodzenia graniczne, opływali falochron Tarajal oraz wykorzystywali pontony i prowizoryczne środki pływające. Według hiszpańskiej agencji EFE po marokańskiej stronie granicy utworzyła się kolejka o długości niemal pięciu kilometrów. – To absolutny chaos. Granica całkowicie się zawaliła – mówił Rachid Sbihi, szef stowarzyszenia reprezentującego funkcjonariuszy Guardia Civil.
Hiszpańskie służby poinformowały również o odnalezieniu 19 ciał osób, które zginęły podczas prób przedostania się do Ceuty drogą morską.
Hiszpania odsyła migrantów
W odpowiedzi na kryzys rząd Pedra Sáncheza skierował do Ceuty dodatkowe siły wojskowe, jednostkę nurkową oraz okręt wojskowy. Wzmocniono także obecność policji i Guardia Civil.
Premier Hiszpanii odmówił jednak wprowadzenia stanu wyjątkowego. W piątek hiszpańskie władze poinformowały, że ponad 48 tys. spośród około 50 tys. migrantów, którzy przedostali się do Ceuty, wróciło już do Maroka. – Integralność strefy Schengen jest w pełni zagwarantowana – zapewnił minister spraw zagranicznych José Manuel Albares.
Czytaj też:
Prawie 50 tys. migrantów w ciągu doby. Dramatyczne sceny w Ceucie
