Dlaczego nie zestrzelono rakiety? Wojskowy ostrzega przed "naciąganiem gumy"

Dlaczego nie zestrzelono rakiety? Wojskowy ostrzega przed "naciąganiem gumy"

Dodano: 
Dowódca 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej płk Mariusz Czeczko
Dowódca 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej płk Mariusz Czeczko Źródło: PAP / Leszek Szymański
Pułkownik Mariusz Czeczko twierdzi, że zarzuty dot. niezestrzelenia rosyjskiej rakiety, prowadzą do zbędnej presji wobec wojska.

Pułkownik Mariusz Czeczko skomentował w TVP Info zarzuty dotyczące niezestrzelenia przez polskie wojsko rosyjskiej rakiety CH-101, która rozbiła się na terytorium Polski. Zarzuty te nazwał "bardzo krzywdzącymi".

– Niepotrzebnie naciągamy gumę która może pęknąć i doprowadzi do nieszczęścia – stwierdził wyjaśniając, że jest to niepotrzebne wywoływanie presji na wojskowych. – Sytuacja jaka miała miejsce jest często oceniana przez "ekspertów" bez dostatecznej wiedzy fachowej – ocenił.

Wojskowy: Presja może nas zmusić nie niepotrzebnego "naciśnięcia spustu"

– Mówi się, że żołnierze nie dowieźli, bo rakieta wleciała. Musimy pamiętać, że przez taką presję możemy być zmuszeni, żeby nacisnąć spust, kiedy tego nie potrzeba – wskazał, dodając, że w takich sytuacjach "niezbędne jest rozpoznanie, świadomość zagrożenia, które mamy przed sobą". Czeczko powiedział, że wymaga to dogłębnej analizy zagrożenia. – W przypadku rakiety musimy znać jej dokładne parametry, jakie zagrożenie stwarza, jakie może spowodować zniszczenia. Musimy dokładnie określić co się może zdarzyć – stwierdził.

Dalej gość TVP Info wspomniał o "konsekwencjach niszczenia". – Nasze defensywne rakiety są również niebezpieczne, bo one też posiadają głowicę bojową. Jeżeli rakieta, która wleciała przez naszą granicę nie stwarza realnego zagrożenia, to my nie musimy tego zagrożenia sztucznie wywoływać. Możemy doprowadzić do tego, że zagrożenie może zostać zniszczone nad terenami zurbanizowanymi i doprowadzić do dużych zniszczeń – przekonywał.

Pułkownik Czeczko przywołał jako przykład sposób działania izraelskich sił zbrojnych, które nie strzelają do wszystkich pocisków przelatujących nad ich terytorium. – Oni strzelają do tego, co jest realnym zagrożeniem – powiedział wojskowy. Ocenił też, że "jesteśmy permanentnie testowani. Nawet, jeżeli ta rakieta wpadła w przestrzeń powietrzną przez przypadek, to i tak była forma testu".

Czytaj też:
Nowe informacje o rosyjskiej rakiecie. Wicepremier ujawnia

Źródło: TVP Info
Czytaj także