Prawie 50 tys. migrantów w ciągu doby. Dramatyczne sceny w Ceucie

Prawie 50 tys. migrantów w ciągu doby. Dramatyczne sceny w Ceucie

Dodano: 
Migranci w Ceucie
Migranci w Ceucie Źródło: PAP/EPA / EFE
Według hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w ciągu ostatniej doby do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy położonej w Afryce Północnej, przedostało się około 49 tys. migrantów.

Ludzie przekraczali granicę zarówno drogą lądową, jak i morską, forsując zabezpieczenia od strony Maroka. Ceuta liczy niespełna 85 tys. mieszkańców, co oznacza, że liczba osób, które miały dostać się do miasta, odpowiada ponad połowie populacji eksklawy.

Tysiące migrantów ruszyły w stronę granicy

Masowe próby przekroczenia granicy rozpoczęły się 29 lipca. Migranci przedzierali się przez ogrodzenia graniczne, opływali falochron Tarajal i wykorzystywali pontony oraz prowizoryczne środki pływające. Według hiszpańskiej agencji EFE po marokańskiej stronie granicy utworzyła się kolejka o długości niemal pięciu kilometrów. Tysiące ludzi czekały na możliwość przedostania się do Europy.

Rzecznik Guardia Civil informował, że migranci masowo przedostawali się od strony morza. Z kolei Rachid Sbihi, szef stowarzyszenia reprezentującego funkcjonariuszy hiszpańskiej żandarmerii, nie ukrywał skali problemu. – To absolutny chaos. Granica całkowicie się zawaliła – powiedział.

Madryt wysyła wojsko

W odpowiedzi na kryzys rząd Pedra Sáncheza skierował do Ceuty dodatkowe siły wojskowe. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiedziało rozmieszczenie trzech plutonów liczących po 20 żołnierzy, jednostki nurkowej oraz okrętu wojskowego. Wzmocnione zostały także oddziały policji i Guardia Civil.

Premier Hiszpanii udał się do Ceuty, jednak rząd odrzucił wezwania lokalnych władz do wprowadzenia stanu wyjątkowego. Madryt argumentuje, że hiszpańskie prawo nie przewiduje takiego rozwiązania w przypadku kryzysu migracyjnego. Hiszpania zdecydowała również o zamknięciu przejścia granicznego Beni Enzar w Melilli, drugiej hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej.

Dramatyczne sceny po stronie Maroka

Według relacji agencji Reuters tysiące migrantów przez całą noc gromadziły się w marokańskim Al-Funajdik, położonym przy granicy z Ceutą. Wśród nich byli mężczyźni, kobiety i dzieci pochodzący zarówno z Maroka, jak i państw Afryki Subsaharyjskiej. Marokańskie służby rozmieściły przy granicy armatki wodne i dodatkowe patrole. W pobliżu przejść granicznych pozostały spalone wraki autobusu i siedmiu samochodów.

Hiszpańska Guardia Civil poinformowała z kolei o odnalezieniu 19 ciał osób, które zginęły podczas prób przedostania się do Ceuty drogą morską. Władze eksklawy alarmują, że miejscowe ośrodki recepcyjne są przepełnione, a część migrantów nocuje przed ich wejściami.

Europa reaguje

Na wydarzenia w Ceucie zareagowały państwa europejskie. Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez zapowiedział wzmocnienie kontroli na granicy z Hiszpanią i skierowanie dodatkowych sił Straży Granicznej. Z kolei rząd Włoch analizuje możliwość ograniczenia obowiązywania zasad strefy Schengen w relacjach z Hiszpanią. W reakcji hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares wezwał do resortu włoskiego ambasadora w Madrycie.

Czytaj też:
"Granica całkowicie się zawaliła". Madryt wysyła żołnierzy na granicę z Marokiem
Czytaj też:
Afrykanie szturmują. Le Pen: Zatrzymamy to szaleństwo

Źródło: Rzeczpospolita / DoRzeczy.pl
Czytaj także