Hiszpania wciąż nie została wyrzucona ze Strefy Schengen, mimo że rząd Pedro Sancheza nie tylko chroni granic Europy, bo nie stopuje nielegalnej migracji, ale celowo zaprasza na swoje terytorium kolejne setki tysięcy Afrykańczyków. Hiszpańskie władze legalizują właśnie status części nielegalnych imigrantów. Zgodnie z przewidywaniami i alarmami zarówno hiszpańskiej opozycji, jak i wielu innych ośrodków politycznych czy medialnych, okazało się, że przybyszów chętnych do legalizacji pobytu jest znacznie więcej, niż głosiły hiszpańskie władze – nie pół miliona, tylko nawet ponad trzy miliony, a na tym nie koniec.
Nielegalni migranci napierają na Ceutę. Wojsko wreszcie w akcji
Po tygodniu szturmów hiszpański rząd musiał skierować wojsko do Ceuty po tym, jak do eksklawy w Afryce Północnej na wybrzeżu Morza Śródziemnego przedostały się tysiące nielegalnych, młodych przybyszów z Maroka. Według różnych szacunków granicę mogło przekroczyć od 1,5 tys. do nawet 3 tys. przybyszów. Nielegalni migranci dostawali się do miasta przede wszystkim drogą morską, opływając falochron Tarajal, będący przedłużeniem lądowej granicy między Marokiem a Hiszpanią.
Według źródeł policyjnych, co najmniej 18 nielegalnych przybyszów utonęło, próbując dopłynąć do Ceuty. Większość smierci miała miejsce w pobliżu południowego falochronu granicznego Tarajal. Służby nie wykluczają, że nieżyjących może wzrosnąć w najbliższych godzinach. W centrum miasta i na terenach przyległych rozmieszczono siły policji państwowej i lokalnej. Funkcjonariusze mają zapobiegać ewentualnym kradzieżom i incydentom. Jak przekazały służby, większość migrantów dotarła na terytorium Hiszpanii w strojach kąpielowych, bez jedzenia i pieniędzy.
Napięta sytuacja panuje również w Melilli, hiszpańskim mieście autonomicznym położonym w północnej Afryce na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Przedstawicielstwo rządu poinformowało o zamknięciu przejścia w Beni Enzar, jedynego punktu granicznego między miastem a Marokiem.
Włochy rozważają zawieszenie układu z Schengen z Hiszpanią
Tymczasem pojawił się wreszcie pierwszy ruch innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła, że Rzym sprawdza możliwość zawieszenia układu o kontroli granicznej z Schengen z Hiszpanią.
W reakcji hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares wezwał do placówki włoskiego ambasadora w Madrycie.
Czytaj też:
Socjalizm i masowa migracja. Michta ostrzega: Unia Europejska się rozpadnie
