Demografia a Polonia. Dlaczego diaspora staje się strategicznym zasobem Polski?

Demografia a Polonia. Dlaczego diaspora staje się strategicznym zasobem Polski?

Dodano: 
Noworodek, zdjęcie ilustracyjne
Noworodek, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Waldemar Biniecki Kryzys demograficzny staje się jednym z największych wyzwań strategicznych Polski XXI wieku.

Malejąca liczba ludności, starzenie się społeczeństwa i niedobór wysoko wykwalifikowanych pracowników wpływają nie tylko na gospodarkę, lecz także na bezpieczeństwo państwa oraz jego pozycję międzynarodową. W tej sytuacji światowa Polonia przestaje być wyłącznie wspólnotą pielęgnującą język i tradycję. Licząca od osiemnastu do dwudziestu milionów osób diaspora może stać się jednym z najważniejszych zasobów rozwojowych Rzeczypospolitej. Warunkiem jest jednak odejście od sentymentalnej polityki wobec Polonii na rzecz długofalowej strategii, która uczyni z niej integralny element polskiej racji stanu.

Polska wchodzi w epokę kurczącego się społeczeństwa

Demografia od dawna przestała być wyłącznie przedmiotem analiz statystycznych. W XXI wieku stała się jednym z najważniejszych czynników decydujących o bezpieczeństwie państwa, jego potencjale gospodarczym, zdolności do prowadzenia polityki zagranicznej oraz utrzymania pozycji cywilizacyjnej. W przypadku Polski problem ten nabiera szczególnego znaczenia. Kraj od wielu lat doświadcza jednocześnie niskiej dzietności, starzenia się społeczeństwa oraz emigracji ludzi młodych.

Od początku XXI wieku Polska należy do państw o jednym z najniższych współczynników dzietności w Europie. Wskaźnik ten od wielu lat utrzymuje się znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, wynoszącego około 2,1 dziecka na kobietę. Prognozy Głównego Urzędu Statystycznego oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych wskazują, że liczba mieszkańców Polski będzie systematycznie malała, natomiast udział osób w wieku poprodukcyjnym będzie dynamicznie wzrastał.

Konsekwencje są daleko idące. Kurczy się rynek pracy, rosną wydatki na system emerytalny i ochronę zdrowia, zmniejsza się liczba osób zdolnych do służby wojskowej, a gospodarka coraz silniej odczuwa niedobór wysoko wykwalifikowanych pracowników. Demografia staje się więc nie tylko problemem społecznym, lecz również jednym z najważniejszych zagadnień bezpieczeństwa narodowego.

Polska posiada jeden z największych narodów rozproszonych na świecie

Jednocześnie Polska dysponuje potencjałem, którego wiele państw może jedynie pozazdrościć. Poza granicami kraju żyje od osiemnastu do dwudziestu milionów osób polskiego pochodzenia. Oznacza to, że blisko jedna trzecia całego narodu znajduje się poza granicami Rzeczypospolitej.

Tak rozumiana Polonia jest jednym z największych narodów rozproszonych na świecie. Jej przedstawiciele zajmują wysokie stanowiska w administracji publicznej, wojsku, nauce, biznesie, mediach, kulturze i nowych technologiach. Wielu z nich współtworzy elity polityczne i gospodarcze państw, w których mieszkają.

W praktyce oznacza to, że Polska dysponuje kapitałem ludzkim znacznie większym niż wynikałoby to wyłącznie z liczby mieszkańców kraju.

Demografia to nie tylko liczba mieszkańców

Najczęściej dyskusja o kryzysie demograficznym sprowadza się do pytania, ilu obywateli będzie mieszkało w Polsce za dwadzieścia lub trzydzieści lat. To zbyt wąskie spojrzenie.

We współczesnym świecie równie ważne jest to, ilu ludzi utożsamia się z Polską, zachowuje więzi kulturowe, inwestuje w polską gospodarkę, wspiera polskie interesy za granicą lub uczestniczy w budowaniu pozytywnego wizerunku państwa. Naród polityczny nie kończy się na granicach państwa. Coraz częściej jego rzeczywista siła zależy od jakości więzi utrzymywanych z diasporą. Taką politykę od lat prowadzą między innymi Izrael, Irlandia, Armenia, Indie czy Korea Południowa, traktując swoje diaspory jako element strategii rozwoju gospodarczego, naukowego i politycznego.

Polonia jako odpowiedź na kryzys demograficzny

Światowa Polonia nie rozwiąże problemu niskiej dzietności w Polsce. Może jednak znacząco ograniczyć skutki kryzysu demograficznego. Może wspierać napływ wysoko wykwalifikowanych specjalistów, zwiększać inwestycje zagraniczne, rozwijać współpracę naukową, tworzyć międzynarodowe sieci innowacji oraz ułatwiać ekspansję polskich przedsiębiorstw. Jeszcze ważniejsze jest utrzymywanie więzi z kolejnymi pokoleniami Polonii. Dzieci i wnuki emigrantów nie zawsze będą mówiły po polsku, ale mogą nadal identyfikować się z polskim dziedzictwem i wspierać interesy Polski w krajach swojego zamieszkania. To wymaga jednak odejścia od myślenia wyłącznie w kategoriach zachowania języka, folkloru i tradycji.

Dotychczasowa polityka wobec diaspory koncentrowała się przede wszystkim na emigracji pierwszego pokolenia oraz na utrzymaniu języka polskiego. Jest to ważne, lecz niewystarczające. Największym wyzwaniem stają się dziś osoby trzeciego, czwartego, a niekiedy piątego pokolenia polskiego pochodzenia. Wielu z nich nie zna już języka polskiego, lecz nadal odczuwa więź z historią swoich przodków. To właśnie z tych środowisk wywodzą się często wpływowi przedsiębiorcy, naukowcy, politycy, wojskowi czy liderzy nowych technologii. Jeżeli Polska nie stworzy nowoczesnego modelu współpracy z tą częścią diaspory, utraci bezpowrotnie ogromny potencjał.

Polityka demograficzna powinna obejmować również diasporę

W Polsce polityka demograficzna najczęściej utożsamiana jest z polityką rodzinną. To zbyt ograniczone podejście. Nowoczesna polityka demograficzna powinna obejmować również politykę migracyjną, repatriację, utrzymywanie więzi z emigracją, wspieranie powrotów specjalistów oraz rozwijanie współpracy z diasporą. Oznacza to konieczność współdziałania administracji odpowiedzialnej za politykę zagraniczną, rozwój gospodarczy, naukę, edukację i sprawy społeczne. Obecnie działania te pozostają rozproszone i pozbawione wspólnego celu strategicznego.

Przez dziesięciolecia dominował model, w którym Polonia była postrzegana przede wszystkim jako wspólnota pielęgnująca tradycję, język i pamięć historyczną. Taka rola pozostaje niezwykle cenna. Nie może jednak być jedyną. W świecie globalnej konkurencji państw diaspora staje się zasobem strategicznym porównywalnym z kapitałem finansowym, potencjałem naukowym czy nowoczesnymi technologiami. Polska potrzebuje dziś nie tylko Polonii pielęgnującej polskość, lecz również Polonii współtworzącej polskie wpływy gospodarcze, naukowe, technologiczne i polityczne.

Pax Polonica i demografia narodu

W koncepcji Pax Polonica demografia nie oznacza wyłącznie liczby mieszkańców państwa. Oznacza liczbę ludzi tworzących wspólnotę polityczną i cywilizacyjną, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Państwo powinno postrzegać Polonię jako integralną część narodu, a nie jedynie jako odbiorcę pomocy finansowej czy uczestnika wydarzeń kulturalnych. Oznacza to budowanie trwałych więzi z kolejnymi pokoleniami diaspory, tworzenie globalnych sieci współpracy oraz włączanie Polonii w realizację polskiej racji stanu.

W epoce kryzysu demograficznego największym błędem byłoby traktowanie milionów osób polskiego pochodzenia wyłącznie jako sentymentalnego dziedzictwa emigracji. Są one bowiem jednym z najcenniejszych zasobów, jakimi dysponuje współczesna Polska.

Nie każda osoba polskiego pochodzenia zdecyduje się wrócić do kraju. Nie jest to jednak konieczne. Znacznie ważniejsze jest, aby – niezależnie od miejsca zamieszkania – pozostała częścią polskiej wspólnoty interesów.

Polityka demograficzna XXI wieku nie może ograniczać się do zwiększania liczby urodzeń. Musi obejmować również świadome budowanie więzi z milionami osób polskiego pochodzenia rozsianych po świecie. Dopiero wtedy Polska zacznie wykorzystywać swój pełny potencjał demograficzny – nie tylko jako państwo liczące niespełna trzydzieści osiem milionów mieszkańców, lecz jako wspólnota blisko sześćdziesięciu milionów ludzi związanych wspólnym dziedzictwem, interesami i odpowiedzialnością za przyszłość Rzeczypospolitej. Tylko takie myślenie pozwoli przekształcić Polonię z przedmiotu polityki państwa w jeden z jej najważniejszych filarów strategicznych.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także