Były poseł KO poszedł na grilla Morawieckiego. "Wyszedłem rozczarowany"
W piątek w Warszawie, w formie grilla, zorganizowano konferencję "Rozwój+Wy", stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus. Wydarzenie rozpoczęło się od Morawieckiego, który tuż po godz. 12 wyszedł na scenę plenerową. – Przed nami szczególny czas, czas odzyskiwania naszych szans, dotarcia do ludzi, którzy potrzebują prawdy, nadziei. (…) Witamy na naszym pierwszym festiwalu idei, stowarzyszenia "Rozwój Plus" – zaczął swoje wystąpienie były premier. Morawiecki stwierdził, że jest dumny z ośmiu lat rządów PiS, jednak teraz należy patrzeć w przyszłość. Przedstawił też zręby przyszłego programu.
Na grillu pojawił się były poseł klubu KO. Marcin Józefaciuk w swojej pracy parlamentarnej skupia się na edukacji oraz walce o równe prawa kobiet i mężczyzn. Postuluje m.in. zrównanie wieku emerytalnego. Józefaciuk opisał swoje przemyślenia.
Józefaciuk po grillu Morawieckiego: Jestem rozczarowany
"Wróciłem z Grilla Rozwój Plus. Na panel 'Demografia' szedłem z otwartą głową i szczerym zainteresowaniem. To właśnie na nim zależało mi najbardziej. Niestety – wyszedłem rozczarowany. Podczas panelu słowo 'mężczyzna' padło raz lub dwa – w kontekście samotności mężczyzn. Słowo 'ojciec' również pojawiło się jednostkowo – przy propozycji półrocznej ochrony przed zwolnieniem po narodzinach dziecka. Było za to wiele o kobietach, żonach, matkach i świadczeniach związanych z wychowywaniem dzieci przez kobiety" – zauważa z żalem.
"Problemy kobiet i matek są realne i wymagają rozwiązań. Nie kwestionuję tego. Ale polityki demograficznej nie da się prowadzić tak, jakby dzieci pojawiały się bez mężczyzn, a rodzina składała się wyłącznie z matki i państwowego transferu. Żeby być uczciwym – w przedstawionym raporcie znalazłem kilka ważnych elementów dotyczących mężczyzn: – diagnostykę andrologiczną i zauważenie męskiej niepłodności; – sześciomiesięczną ochronę ojca przed zwolnieniem; – podział Emerytalnej Składki Rodzinnej między oboje rodziców. Nie znalazłem natomiast systemowej odpowiedzi na: – kryzys zdrowia psychicznego mężczyzn; – krótsze życie i dramatycznie słabszą profilaktykę zdrowotną; – uzależnienia, bezdomność i przemoc wobec mężczyzn; – zgony i ciężkie wypadki w niebezpiecznych zawodach; – problemy chłopców w edukacji – luka została zauważona, ale nie zaproponowano programu jej zmniejszenia; – sytuację ojców po rozstaniu – pieczę współdzieloną, alienację rodzicielską i niewykonywanie kontaktów; – brak miejsc pomocy dla ojców z dziećmi; – nierówności emerytalne i inne nierówne obowiązki nakładane na mężczyzn" – przekonuje Marcin Józefaciuk.
"Nie da się bez mężczyzn"
"Jak przekonywać mężczyzn do odpowiedzialnego ojcostwa, skoro milczy się o ich obawie przed utratą kontaktu z dzieckiem po rozstaniu? Jak budować rodziny, nie zajmując się zdrowiem psychicznym, samotnością i edukacyjnym wykluczeniem młodych mężczyzn? W raporcie mężczyzna pojawia się przede wszystkim jako potencjalny ojciec, pracownik i przyszły płatnik składek. Zbyt rzadko jako człowiek mający własne problemy, potrzeby i prawa. To właśnie jest stereotypowe spojrzenie, z którym od dawna próbuję walczyć. Demografia nie jest sprawą wyłącznie kobiet. Ojcostwo nie może być przypisem do macierzyństwa. A mężczyzna nie może być widoczny dopiero wtedy, kiedy trzeba, aby założył rodzinę, pracował i finansował system. Jeśli chcemy poważnej polityki demograficznej, musimy przy jednym stole posadzić również ojców, ekspertów zdrowia mężczyzn, pedagogów, psychologów oraz osoby zajmujące się prawem rodzinnym. Bez kobiet nie będzie poprawy demografii. Ale bez mężczyzn również nie" – podsumował polityk.