Kłótnia o polskie MiG-i wstrząsnęła jednym z państw NATO
Bułgaria, jako jedyny kraj obok Polski, ma w swoich siłach zbrojnych sowieckie myśliwce MiG-29. Sofia stopniowo wymienia te samoloty na nowe F-16V, ale jak dotąd otrzymała tylko pierwszą partię maszyn, a dostawa drugiej spodziewana jest do 2027 roku. Z tego powodu Sofia bada możliwość zakupu polskich odrzutowców, które miałyby być dostarczycielem części zamiennych do wykorzystywanych obecnie przez bułgarską armię samolotów.
Informacja o możliwości zakupu polskich MiG-ów została skrytykowana przez bułgarską opozycję. Zdaniem koalicji Demokratyczna Bułgaria, armia powinna kupować nowoczesne, zachodnie myśliwce, a nie sowieckie maszyny.
– Uważamy, że to szkodliwy krok i mamy nadzieję, że bułgarski rząd zareaguje odpowiednio – powiedział poseł Iwajło Mirczew.
Odpowiadając na krytykę, bułgarski MON wskazuje, że polskie odrzutowce miałyby być wykorzystane wyłącznie jako "surowce" do podtrzymania funkcjonowania stacjonujących w siłach zbrojnych MiG-ów. Resort dodaje także, że "Bułgaria będzie nadal używać myśliwców MiG-29 do ochrony przestrzeni powietrznej i wypełniania zobowiązań sojuszniczych, dopóki nowe samoloty F-16 Block 70 nie osiągną pełnej gotowości operacyjnej".
Ukraina chce polskie MiG-i
Ukraińskie MON przekazało, że Kijów nadal prowadzi z Polską negocjacje w sprawie przekazanie MiG-ów 29. Ale oprócz samych samolotów, Ukraina stara się o pozyskanie sprzętu, dokumentacji oraz środków technicznych do ich naprawy i obsługi.
Strona polska wyraziła chęć przekazania maszyn, ale w zamian chce otrzymać technologie drogowe. Ukraina, jak ma wynikać z odpowiedzi na pytania, nie wyklucza ich przekazania.
W połowie lipca minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że Polska jest gotowa pomóc Ukrainie w modernizacji myśliwców MiG-29, ale koszty tego przedsięwzięcia powinna ponieść strona ukraińska lub jej sojusznicy.