USA mają kłopot. Iran nie odpuszcza

Dodano:
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Iran przedstawił swoje warunki co do zakończenia działań wojennych. Chodzi o kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Stany Zjednoczone mają poważny kłopot.

Jak podaje Politico, Iran dał jasno do zrozumienia, że ceną za zakończenie działań wojennych jest kontrola nad Cieśniną Ormuz, co dla Białego Domu stanowi perspektywę nie do przyjęcia z politycznego punktu widzenia. Serwis wskazuje, że w efekcie sfrustrowany Biały Dom ma niewiele dobrych opcji.

– Iran domaga się politycznego ustępstwa w postaci uznania zasady, że otrzymuje opłaty za przepływ przez cieśninę. To utrwali ich kontrolę nad cieśniną w praktyce dyplomatycznej i prawie zwyczajowym – tłumaczy jeden z informatorów portalu.

Dziennikarze zwracają uwagę, że nie pojawiły się żadne symptomy, świadczące o tym, że Teheran jest skłonny zrezygnować z kontroli nad cieśniną.

Amerykańscy urzędnicy ostrzegają: Takie rozwiązanie stworzyłoby precedens

Najwyżsi amerykańscy urzędnicy w Białym Domu, w tym również sekretarz stanu Marco Rubio, przestrzegali przed przyjmowaniem jakichkolwiek rezolucji, umożliwiających Iranowi przejęcie kontroli nad Cieśniną Ormuz.

Ich zdaniem, takie rozwiązanie utrudniłoby Stanom Zjednoczonym nakładanie sankcji na Iran w przyszłości, ponieważ wiele państw potrzebowałoby zwolnień z opłat za przepłynięcie przez cieśninę. Mocni ograniczyłoby to również możliwość wpływania na Teheran w sprawie jego działań dotyczących broni jądrowej. Rubio ostrzega, że taki wariant stworzyłby również niebezpieczny precedens, który otworzyłby drzwi do kolejnych działań w tym rodzaju.

Jak wskazuje Politico, taka sytuacja pozostawia niewiele możliwości znalezienia rozwiązania w perspektywie krótkoterminowej. W dodatku negocjacje dodatkowo komplikuje słaba komunikacja między frakcjami w rządzie Iranu.

Rzecznik irańskiego MSZ przekazał w poniedziałek, że porozumienie między Teheranem a Omanem w sprawie otwarcia nowej trasy dla tankowców jest bliskie osiągnięcia. Esmail Baghaei określił trasę jako "ani północną, ani południową" i akceptowalną dla obu stron. Dodał, że umowa nie ma nic wspólnego z "otwarciem bądź utrzymaniem zamknięcia" cieśniny, która została zablokowana, jak twierdzi Baghaei, z powodu "nierespektowania przez Stany Zjednoczone ich zobowiązań".

Źródło: Onet.pl / Politico, polsatnews.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...