Awantura po ułaskawieniach prezydenta. "Z automatu ma mój szacunek"
Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił w poniedziałek trzy osoby. Znaleźli się wśród nich: Adam Borowski, działacz opozycji demokratycznej w PRL, który został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za zniesławienie adwokata i posła KO Romana Giertycha; Piotr Staruchowicz ps. "Staruch", jeden z liderów środowiska kibicowskiego Legii Warszawa, ukarany przez sąd dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe (tzw. zakazem stadionowym) oraz Piotr Pytel, skazany przez sąd w Monachium na karę dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwo, którego nie popełnił.
Do sprawy odniósł się m.in. poseł Roman Giertych. W swoim długim wpisie nie tylko skrytykował decyzję głowy państwa, ale również uderzył w Krzysztofa Stanowskiego z Kanału Zero.
Giertych grzmi po ułaskawieniach prezydenta. Uderzył w Stanowskiego
"Dzisiaj Karol Nawrocki nie napluł na mnie. Jego nienawiść nie jest mnie bowiem w stanie wzruszyć. On napluł na wymiar sprawiedliwości mówiąc, że jego kumple mogą się czuć bezpieczni. Wniosek z tego jest jeden. Nasza walka o Polskę sprawiedliwą, praworządną, respektującą wymiar sprawiedliwości. Nasza walka o rozliczenia złodziejstw pisowskich nie skończy się dopóki dopóty na urzędzie będzie Karol Nawrocki. Wypowiedział on bowiem wojnę wymiarowi sprawiedliwości i dopóty dopóki będzie na urzędzie żadnej, pełnej sprawiedliwości się nie doczekamy" – napisał polityk, zaznaczając, że nie chodzi o wywieranie nacisków na prokuraturę.
"To oznacza jedynie, że aby przywrócić praworządność i rozliczyć tę pisowską grabież, to musimy tak wygrać w 2027, aby postawić Karola Nawrockiego przed Trybunałem Stanu i usunąć z urzędu, a następnie wygrać wybory prezydenckie. To musi być nasz cel. (...) W Polsce, gdzie funkcję Prezydenta pełni przyjaciel przestępców nikt nie może czuć się bezpieczny" – ocenił Giertych.
Zwrócił się przy tym do twórcy Kanału Zero. "Dotyczy to również tych, którzy jak @K_Stanowski nie mogą dzisiaj ukryć satysfakcji, że przestępca uniknął kary. Brak praworządności dotyczy bowiem wszystkich" – dodał.
Krzysztof Stanowski poczuł się wywołany do tablicy i wdał się w wymianę zdań z posłem.
Szef Kanału Zero nie wytrzymał. "Z automatu ma mój szacunek"
"Jeszcze nic na ten temat nie napisałem, a Pan mnie w tym długachnym wpisie wywołuje do tablicy. Ale rzeczywiście, z automatu ma mój szacunek każdy prezydent, który ułaskawia ludzi skazanych za znieważanie akurat Pana" – odpisał Giertychowi.
"Niech Pan zrobi listę ludzi, których Pan nie lubi i których można bezkarnie zniesławiać i znieważać bo sprawców Prezydent ułaskawi. To nas przybliży do kraju praworządności" – ironizował polityk KO.
"W porządku.
1. Roman Giertych
2. Foka
Dalej nie pamiętam." – zakończył dyskusję szef Kanału Zero.