Kto chce, a kto nie chce członkostwa Ukrainy? W UE przeprowadzono sondaż
Według badania Polling Europe, 49 proc. mieszkańców państw UE opowiada się za członkostwem Ukrainy w Unii, 39 proc. jest temu przeciwnych, a 12 proc. nie ma wyrobionej opinii.
Sondaż przeprowadzono we wszystkich 27 państwach członkowskich w czasie, gdy Kijów kontynuuje negocjacje akcesyjne z Brukselą.
Od Hiszpanii po Polskę. Gdzie poparcie dla Ukrainy w UE jest najwyższe, a gdzie najniższe?
Najwyższe poparcie dla rozszerzenia Wspólnoty o Ukrainę odnotowano w Hiszpanii, gdzie za akcesją opowiada się 65 proc. respondentów. Wysokie wskaźniki poparcia zanotowano również w Polsce, Portugalii, Szwecji oraz na Litwie. Z kolei największy sceptycyzm wobec członkostwa Ukrainy występuje na Węgrzech, w Austrii i Czechach.
Polska, wraz z Niemcami i Francją znalazła się w grupie państw, gdzie największy odsetek respondentów sprzeciwia się wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej, przynajmniej jako pełnoprawnego członka z pełnym prawem głosu. To odpowiednio 49 proc., 46 proc. i 43 proc.
Kryzys w relacjach z Kijowem. Zełenski pozbawiony Orderu Orła Białego
Stacja Euronews, która opublikowała wyniki sondażu, zwraca uwagę, że przeprowadzono go na początku lipca, tuż po głośnym sporze między Polską a Ukrainą.
Dwustronne relacje zaostrzyły się w czerwcu, po tym jak prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego ukraińskiemu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu z powodu jego decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-1945 mordowała Polaków na Wołyniu.
Wkrótce potem Zełenski ogłosił budowę Panteonu Narodowego, w którym mają się znaleźć m.in. ukraińscy nacjonaliści odpowiedzialni za zbrodnię wołyńską. Projekt ustawy w tej sprawie przyjął ukraiński parlament (Rada Najwyższa).
Na początku lipca prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki powiedział dziennikarzom po spotkaniu z Zełenskim, że w sprawach historycznych nie doszli do porozumienia. Podkreślił również, że kwestie związane z UPA i banderowską symboliką są dla niego "nienegocjowalne".