"Nie mają prawa". Bosak uderza w Morawieckiego i Kaczyńskiego
Mateusz Morawiecki, były premier i lider stowarzyszenia "Rozwój Plus", był pytany w poniedziałek wieczorem w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim o swoje działania podczas pandemii COVID-19.
Morawiecki twierdzi, że Kaczyński chciał obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19
Były szef rządu zauważył, że "ówcześni przywódcy Konfederacji chwalili wówczas nasze działania".
– Teraz są bardzo mądrzy, mówią "tego nie trzeba było robić, to trzeba było robić" – mówił Mateusz Morawiecki.
Ocenił, że "kiedy byliśmy przez Radę Medyczną popychani i przez bardzo wiele środowisk do wprowadzenia – uwaga – szczepień przymusowych w całej Polsce (…) po półtora roku mniej więcej od wybuchu pandemii (…) ja się przeciwstawiłem temu".
– Rada Medyczna rzuciła papierami i – uwaga – w kierownictwie politycznym wówczas naszym, w Prawie i Sprawiedliwości, były decyzje, żeby iść w kierunku szczepień obowiązkowych – ujawnił.
Mateusz Morawiecki stwierdził, że "wówczas pani poseł Anna Kwiecień (odeszła z PiS i dołączyła do klubu parlamentarnego Rozwój Plus – red.) z moim wsparciem, zaproponowaliśmy wysłuchanie publiczne i wysłuchanie publiczne odbyło się z udziałem bardzo wielu organizacji, które były tym obowiązkowym szczepieniom przeciwne, a na to wysłuchanie nie przyszły podmioty, które skłaniały nas do tego i wtedy udało się obronić Polaków przed tymi przymusowymi szczepieniami".
Pytany o to, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński był wówczas za przymusowymi szczepieniami przeciwko COVID-19, Mateusz Morawiecki odpowiedział: "Tak, wtedy był za przymusowymi szczepieniami".
Kowalski przypomina, kto zablokował ustawę o przymusowych szczepieniach
Janusz Kowalski, wcześniej poseł PiS, a obecnie poseł niezrzeszony, we wpisie na platformie X przypomniał, że "ustawę o przymusowych szczepieniach zablokowała grupa posłów klubu PiS na spotkaniu 26 stycznia 2022 roku z premierem Morawieckim w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w tym między innymi Anna Siarkowska, Maria Kurowska, Sławomir Zawiślak i ja".
"Wspierał nas np. świetny lekarz Paweł Basiukiewicz. Do dziś polscy lekarze tacy jak Ewa Wendrowska są haniebnie przez kastę lekarską ścigani i dyskryminowani za to, że w czasie pandemii mieli rację, przeciwstawiając się przymusowym szczepieniom i stawiając na leczenie Polaków, a nie zamykanie ich w domach. Świetna praca w tamtym czasie także ministra Marcina Warchoła. Sam osobiście byłem pod wrażeniem i inspiracją wielkiej społecznej pracy Grzegorza Płaczka, który w swoich publikacjach opisywał sanitarystyczny zamordyzm" – napisał.
Janusz Kowalski podkreślił, że "razem było nas 11 posłów ówczesnego klubu parlamentarnego PiS przeciwstawiających się i blokujących razem z 11 posłami Konfederacji z Krzysztofem Bosakiem i Grzegorzem Braunem na czele segregację sanitarną i przymus szczepień". "Do dziś nikt nie przeprosił Grzegorza Brauna za to, że walczył o leczenie Polaków, a nie zamykanie ich w domach. Tych 22 posłów podpisało się pod wspólnym projektem przygotowanym przez Konfederację ustawy przeciwko segregacji sanitarnej i przymusowi szczepień" – dodał.
Poseł dodał, że jego zdaniem "należy w pierwszej kolejności rozliczyć kastę lekarzy, która w trakcie pandemii COVID łamała kręgosłupy swoim koleżankom i kolegom ratującym Polki i Polaków".
"Informacyjna dawka przypominająca". Bosak zabrał głos
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i współlider Konfederacji, udostępniając wpis Janusza Kowalskiego, napisał na platformie X o "informacyjnej dawce przypominającej".
"Jeśli ktoś koniunkturalnie uczestniczył w łamaniu praw Polaków to tłumaczenie obecnie, że tylko wykonywał rozkazy nie zdejmuje z niego odpowiedzialności" – dodał.
Polityk Konfederacji podkreślił, że "notabene tłumaczenie swojego koniunkturalizmu rzekomą miażdżącą siłą autorytetów medycznych jest śmieszne".
"Wystarczyło czytać dokumenty i wyciągać wnioski, np. rządowy świstek pozbawiony podstawowych informacji, opublikowany pod szumną nazwą »Narodowy Program Szczepień«. Warto było też czytać uwagi opozycji, np. zgłoszone przez Konfederację pytania o brakujące informacje do tego dokumentu. Warto było też słuchać uważnie tych »autorytetów«, które nieustannie się kompromitowały idiotycznymi propozycjami i wzajemnie sprzecznymi wypowiedziami" – napisał.
Krzysztof Bosak ocenił, że "ekipa Morawieckiego i ekipa Kaczyńskiego nie mają prawa szczycić się brakiem wprowadzenia szczepień przymusowych na Covid-19, bo wprowadzili je tam, gdzie im się nikt nie mógł zbuntować: w wojsku i w służbach mundurowych". "Wiem stąd, że spotykałem później tych, co z żalem odeszli ze służby. Rozmawiałem też z takimi, którzy nie odeszli i w wyniku tego, co sam Jarosław Kaczyński w rozmowach na zamkniętych spotkaniach nazywał »eksperymentem« mieli później problemy zdrowotne i utracili część swojej sprawności fizycznej" – podkreślił wicemarszałek Sejmu.