Sikorski: Wara panu prezydentowi od rządzenia Polską
Kilka dni temu prezydent Karol Nawrocki ułaskawił trzy osoby: Adama Borowskiego, Piotra Pytla oraz Piotra Staruchowicza. Decyzja wywołała kontrowersje i spowodowała krytykę ze strony polityków koalicji rządzącej. W odpowiedzi rzecznik Nawrockiego wskazywał, że akt łaski to wyłączna proregatywa prezydenta, wynikająca z art. 139 polskiej Konstytucji.
– Pan prezydent nie musi się tłumaczyć z tego, dlaczego stosuje prawo łaski (...) Wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta – powiedział.
Sikorski uderza w prezydenta
Do słów rzecznika głowy państwa odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Parafrazując wypowiedź Leśkiewicza stwierdził, że "moglibyśmy powiedzieć to samo: wara panu prezydentowi od rządzenia Polską, od tego jest rząd".
Szef MSZ krytykował prezydenta, zarzucając mu próby prowadzenia samodzielnej polityki zagranicznych. Podał przykłady takich działań.
– Karol Nawrocki przyjmuje ambasadorów obcych państw, ich listy uwierzytelniające, a nie podpisuje nominacji i nie wystawia listów uwierzytelniających polskim ambasadorów, bo chce prowadzić politykę kadrową Ministerstwa Spraw Zagranicznych, co nie jest przewidziane w Konstytucji – powiedział.
Sikorski ocenił, że jest to "samobójcza taktyka".
– Oni mówią, że chcą stworzyć ustrój prezydencki. Do tego potrzeba 2/3 w parlamencie. I można zakładać, że albo te głosy się weźmie z części dzisiaj rządzącej, części tej demokratycznej sceny politycznej i takimi działaniami pan prezydent nie przekona ani jednego polityka po naszej stronie, że trzeba mu dać więcej władzy. Albo trzeba liczyć, że te dwie Konfederacje i dwa PiS-y zdobędą 2/3 głosów, na to też nic nie wskazuje. [...] Tą taktyką obstrukcji pan prezydent nie osiągnie swojego celu – wskazał.