Rzeszów pod wodą. Ulice zamieniły się w rzeki, zalana część szpitala

Dodano:
Zalana ulica, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Ulewy sparaliżowały Rzeszów. Woda dostała się m.in. do szpitalnej izby przyjęć. W całym województwie podkarpackim strażacy interweniowali ponad 150 razy.

Intensywne opady deszczu i burze, które w piątek (7 sierpnia) przeszły nad Podkarpaciem, spowodowały liczne podtopienia i utrudnienia komunikacyjne.

Najtrudniejsza sytuacja panowała w Rzeszowie, gdzie po oberwaniu chmury zalane zostały ulice, wiadukty i posesje.

Strażacy w całym województwie interweniowali już ponad 150 razy. Usuwali skutki podtopień budynków, wypompowywali wodę z piwnic i garaży oraz udrażniali przepusty i studzienki kanalizacyjne.

Interwencje dotyczyły również usuwania połamanych konarów drzew i zabezpieczania uszkodzonych obiektów. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z Rzeszowa oraz powiatów rzeszowskiego i ropczycko-sędziszowskiego.

Ulice Rzeszowa jak rzeki. Zalana część szpitala, wstrzymano przyjęcia chorych

Ulewa sparaliżowała ruch drogowy w stolicy regionu. Woda zalała m.in. przejazdy pod wiaduktami oraz główne arterie miasta, powodując korki i utrudniając przejazd samochodów.

W wielu miejscach kanalizacja deszczowa nie była w stanie odebrać tak dużej ilości wody, która wybijała ze studzienek i zalewała jezdnie.

Ucierpiała także część Szpitala Uniwersyteckiego w Rzeszowie, który musiał wstrzymać przyjęcia pacjentów.

Po upałach przyszły burze. Jaka będzie pogoda w weekend?

Synoptycy ostrzegali wcześniej przed gwałtownymi burzami i intensywnymi opadami na Podkarpaciu. Według lokalnych służb sytuacja była na bieżąco monitorowana.

W weekend pogoda w całym kraju ma być spokojniejsza, a upał na chwilę ustąpi, choć w niedzielę (9 sierpnia) na zachodzie znów zrobi się gorąco.

W poniedziałek (10 sierpnia) upalnie ma być w dużej części Polski – na zachodzie, południu oraz w centrum powyżej 30 stopni Celsjusza. W najcieplejszym momencie dnia termometry pokażą 33 stopnie.

Źródło: Polskie Radio Rzeszów
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...