Władze Kosowa wściekłe na Zełenskiego. Ściągnięto ukraińską flagę
Kosowski dziennik "Koha Ditore" poinformował o zdjęciu słynnego baneru. Flaga opatrzona hasłem w języku angielskim znajdowała się na jednym z budynków w centrum Prisztiny od 2022 roku. Zawieszono ją po rozpoczęciu wojny, aby wyrazić solidarność z Ukrainą, która została zaatakowana przez Rosję.
Do decyzji o usunięciu flagi odniósł się w mediach społecznościowych burmistrz Prisztiny Perparim Rama. "Kosowo musi być szanowane. Gdy Kosowo nie jest szanowane, stolica – Prisztina – zawsze reaguje tak samo" – napisał polityk.
Jak zapewnił, jego sympatia jest po stronie narodów mierzących się z wojną, przemocą i prześladowaniami. "Wiemy bowiem – lepiej niż wielu innych – co oznacza walka o wolność, godność i prawo do istnienia jako państwo. Żadnej sprawy ani polityki nie da się jednak budować w oparciu o deprecjonowanie państwowości Kosowa i poświęcenia jego mieszkańców" – podkreślił burmistrz stolicy.
Zełenski w ostatnich dniach, podczas wizyty w Serbii podkreślił, że Ukraina nie uznaje niepodległości Kosowa i szanuje prawo międzynarodowe.
Kosowo ogłosiło niepodległość w 2008 r. Nie uznaje jej Serbia, a spośród państw Unii Europejskiej także Grecja, Hiszpania, Rumunia, Słowacja oraz Cypr. Serbia formalnie stara się wejść do UE, ale warunkiem akcesji jest właśnie uznanie Kosowa, co władze w Belgradzie kategorycznie odrzucają.
Orban ujawnia: Clinton prosił Węgry o atak
Na początku roku Viktor Orban powiedział, że w 1999 r. ówczesny prezydent USA Bill Clinton miał poprosić Węgry o otwarcie drugiego frontu i atak na Serbię.
Według Orbana, prośba amerykańskiego przywódcy miała obejmować "ostrzelanie Serbii z terytorium Węgier, aż po Belgrad".
Orban, który wówczas był premierem pierwszą kadencję, podkreślił, że odmówił Clintonowi. Jak dodał, gdyby w tamtym czasie Węgry miały rząd, który mówi tylko "tak", kraj zostałyby wciągnięty w wojnę.