Czarzasty spotkał się z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy. "Potępiam złe zachowania"
W Szczawnicy doszło do spotkania Czarzastego ze Stefańczukiem. - Różnie mogą wyglądać stosunki polityczne między Polską a Ukrainą, różnie mogą się układać sprawy między prezydentami, premierami, politykami. Ale jest w tym wszystkim serce, humanizm, dzieci, są w tym wszystkim ludzie. I wszystko to, co musimy zrobić, to to, żeby nie przenosić sporów politycznych na ludzi. Żeby nie zdarzało się tak, że ludzie się opluwają na ulicy, że ludzie, którzy się kochali 4 lata temu, w tej chwili, po 4 latach w Polsce, się kłócą, Polacy i Ukraińcy, Ukraińcy i Polacy. To do niczego dobrego nie doprowadzi – stwierdził Włodzimierz Czarzasty na briefingu prasowym.
Polityk odniósł się do ponawiających się aktów przemocy. - Potępiam wszystkie złe zachowania zarówno ze strony Polaków w stosunku do Ukraińców, jak i Ukraińców w stosunku do Polaków. Bo te złe rzeczy się po prostu w Polsce zdarzają i właśnie takie inicjatywy i spotkania są początkiem odrabiania tego, co straciliśmy. Jestem przekonany, że nie bezpowrotnie – dodał marszałek Sejmu.
Czarzasty: Ukraina wejdzie do UE
Marszałek Sejmu stwierdził, że konieczny jest "kanał komunikacji" między parlamentem ukraińskim i parlamentem polskim. – Nie ma takiej sytuacji złej, z której by nie było wyjścia, trzeba wzajemne zaufanie odbudować, a nie budować nienawiści na tej sytuacji, która miała miejsce – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Następnie lider Nowej Lewicy wyraził przekonanie, że "nie ma bezpiecznej Polski bez bezpiecznej Ukrainy". – I w perspektywie 5-10 lat tak trzeba myśleć, a nie o tym, co dzisiaj nas kłóci i tym, co dzisiaj nas będzie dzieliło, co nie znaczy, ze tych wszystkich rzeczy nie można i nie trzeba wyjaśniać i stawiać kropkę nad i tam, gdzie trzeba – stwierdził.
– Będzie też wcześniej czy później wejście Ukrainy do UE. Wiecie o tym, że jestem zwolennikiem tego wejścia, wejścia Ukrainy do UE. I uważam, że w złych czasach trzeba mówić uczciwie, co się myśli bez względu na to, czy zostanę jutro przez Konfederację, przez pana Brauna, przez pana Nawrockiego, prezydenta czy przez pana Kaczyńskiego czy przez Czarnka opluty – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.