Kolejny atak Rosji na Ukrainę. Tragiczny bilans
Jak przekazał we wtorek nad ranem szef regionalnej administracji wojskowej Iwan Fiodorow, siły rosyjskie użyły podczas ataku pocisków balistycznych, a także kierowanych bomb lotniczych.
Atak na Kijów
Tej samej nocy doszło również do ataków rakietowych na Kijów. Jak wynika ze wstępnych informacji, ranna została co najmniej jedna osoba. Uderzono m.in. w magazyny.
W centrum miasta wybuchły pożary. Jak przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko, Rosjanie do ostrzału stolicy Ukrainy użyli pocisków balistycznych.
Ukraińskie siły powietrzne już w nocy ostrzegały także przed możliwością uderzenia taką bronią w Sumy, Charków i Czernihów.
Rosja produkuje coraz więcej śmiercionośnej broni
Choć Rosja ma problem z sankcjami i notuje straty w lotnictwie, zwiększa produkcję rakiet. O nowych planach Moskwy poinformował zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego, Wadym Skibicki.
– Ogółem w przypadku podstawowych typów uzbrojenia rakietowego miesięczne plany produkcji są obecnie realizowane przez Rosjan na poziomie 110–120 proc. Według danych HUR plan produkcji pocisków Ch-101 w lipcu został wykonany w 140 proc., Kalibrów – w 111 proc., a pocisków manewrujących Ch-35 – w 200 proc. – powiedział zastępca szefa HUR w rozmowie z portalem RBK-Ukraina.
Skibicki jako przykład wskazał plany dotyczące produkcji pocisków manewrujących Ch-101. W lipcu mówiło się o 72 sztukach, natomiast ostatecznie wypuszczono 87. W tym samym miesiącu planowano wyprodukować 26 pocisków 3M14 Kalibr, a z taśm produkcyjnych zjechało 29.
Zastępca szefa HUR przekazał, że Rosjanie mają problemy techniczne z pociskami manewrującymi i samolotami. Siły Moskwy nie są w stanie odpalić wszystkich rakiet.
– Te pociski Ch-101, które nie działają podczas próby odpalenia, są ponownie kierowane do zakładów produkcyjnych, aby sprawdzić je i usunąć problemy techniczne – poinformował Skibicki.