Te platformy sprzedażowe straciły najwięcej. Efekt polityki UE
Tylko w 2025 roku do UE trafiło 5,9 mld nieobjętych cłami tanich produktów z państw trzecich. Przesyłki stanowiły 97 proc. całego importu z państw trzecich, ale ich wartość odpowiadała jedynie 2 proc. importowanych dóbr. Firmy, aby uniknąć ceł, celowo obniżały wartość przesyłki lub dzieliły zakupy na kilka paczek tak, by wartość znajdujących się w nich towarów nie była wyższa niż 150 euro.
W odpowiedzi na liczne przesyłki z Shein, Temu czy AliExpress, Komisja Europejska zaproponowała szerszą reformę celną. Od 1 lipca obowiązuje obłożenie paczek o wartości do 150 euro tymczasowymi cłami. Już obowiązuje zryczałtowana stawka w wysokości 3 euro za znajdujący się w przesyłce przedmiot.
Chińczycy tracą. Wielkie spadki
Jak podaje "Puls Biznesu", chińskie serwisów zakupowe w Polsce już odczuwają zmiany. Już w pierwszym miesiącu obowiązywania nowych przepisów liczba użytkowników Temu spadła o ponad jedną piątą, zaś AliExpress – o ponad 15 proc.
Z platformy Temu, która zanotowała największy spadek, w czerwcu korzystało 16,68 mln użytkowników w Polsce, zaś w lipcu – 13,6 mln, co stanowi spadek o ponad 20 proc.
Z kolei serwis AliExpress, który stracił w tym czasie ponad 15 proc. użytkowników, miał 8,43 mln klientów, podczas gdy w czerwcu z platformy korzystało jeszcze 9,975 mln osób. Jak widać, spadki są bardzo znaczące.
Efekty nowych opłat są zauważalne
"Puls Biznesu" zwraca uwagę, że Polska należy do pierwszych państw Europy, w których skutki nowych obciążeń można ocenić na podstawie szybkich i szczegółowych danych o ruchu w internecie.
– Mamy coś, czego nie ma większość krajów Unii: precyzyjny i szybki system pomiaru ruchu internetowego. Dzięki Mediapanelowi widzimy efekt nowych opłat w liczbach realnych użytkowników już miesiąc po ich wprowadzeniu – zauważył w rozmowie z gazetą Sebastian Błaszkiewicz, członek Rady Izby Gospodarki Elektronicznej.
Spadki nastąpiły też w innych państwach. W Austrii liczba przesyłek pochodzących ze wspomnianych platform zmniejszyła się w pierwszych dwóch tygodniach lipca o około połowę, zaś we Francji aplikacja Temu spadła z trzeciego na dziewiąte miejsce w rankingu aplikacji po wejściu w życie nowych opłat.