Posady dla koleżanek Sobkowiak-Czarneckiej? Apel do posłów opozycji
"W tym wątku zastanowimy się wspólnie czy czujemy się bezpiecznie w Polsce, w której strategiczne spółki zbrojeniowe obsadzane są psiapsiółkami Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, a nad wszystkim unosi się słodka woń niemieckich pieniędzy" – czytamy na popularnym profilu w mediach społecznościowych "John Bingham".
Powoli na jaw zaczynają wychodzić nowe kontrowersje związane z działalnością Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. Była pełnomocnik promotorka i pełnomocnik programu pożyczek w ramach mechanizmy SAFE została niedawno mianowana na stanowisko wiceminister obrony narodowej.
Sobkowiak-Czarnecka była dziennikarką, pracowała wcześniej w Komisji Europejskiej jako specjalista do spraw informacji i komunikacji w obszarze polityki obronnej i kosmicznej Unii Europejskiej, pomagała też w kampanii prezydenckiej Władysława Kosiniaka-Kamysza jako szefowa sztabu wyborczego lidera PSL. Dziennikarz Maciej Kożuszek już wcześniej, przy sprawie SAFE, zwrócił uwagę, że jest czymś niesamowitym, że w Polsce w ogóle nie dyskutuje się faktu, że Sobkowiak-Czarnecka była urzędnikiem KE.
Teraz profil John Bingham udostępnił na X nitkę interesujących wiadomości i zwrócił się do polityków opozycji z pytaniem, dlaczego – posiadając stosowne narzędzia nie sprawdzili jeszcze, kto i na jakich zasadach obsadza strategiczne spółki zbrojeniowe Skarbu Państwa. W swoim wpisie skierował uwagę właśnie na Sobkowiak-Czarnecką kreowaną na twarz pożyczek w ramach SAFE i polityki zbrojeniowej.
"Spółki zbrojeniowe obsadzane są psiapsiółkami Sobkowiak-Czarneckiej"
Nitkę profilu John Bingham podają dalej kolejni politycy opozycji. Dostrzegli ją również niektórzy dziennikarze.
"Desant przyjaciółek Magdaleny Sobkowiak na strategiczne elementy polskiego bezpieczeństwa… Zero zaskoczenia, ale jednak szokuje" – napisał Piotr Nisztor.
"Banda koleżanek koleżanki z rządu bawiących się w bizneswoman w wojskowych spółkach skarbu państwa. Patologia do wypalenia. I rozliczenia" – skomentował Przemysław Wipler z Konfederacji.
Bingham pisze: "Z danych dostępnych w KRS wynika, że pani wiceminister obrony narodowej nadal (od lat) jestem presesEM stowarzyszenia Kobiety w Centrum. To bardzo interesująca organizacja i warto poznać ją bliżej. Dlaczego? Otóż jest to taka organizacja, którą zupełnie jawnie finansuje rząd Republiki Federalnej Niemiec za pośrednictwem Konrad Adenauer Stiftung. A za te niemieckie pieniądze stowarzyszenie przygotowuje na przykład kandydatki do wyborów parlamentarnych."
Przedstawicielka medyczna w radach nadzorczych w zbrojeniówce
W nitce czytamy na przykład o postaci pani Agnieszki Adamkiewicz, wiceszefowej Kobiety w Centrum.
"Otóż Agnieszka, lat 46, absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego z 2012 roku, przedstawicielka medyczna, jest członkiem rady nadzorczej PIT-RADWAR, spółki produkującej systemy radiolokacji, radioelektroniczne systemy rozpoznania, systemy obrony przeciwlotniczej oraz systemy wspomagania dowodzenia i kierowania ogniem na potrzeby Sił Zbrojnych RP" – pisze Bingham.
"Tak zupełnie przy okazji pani Agnieszka Adamkiewicz jest też w radzie nadzorczej AMW Rewita, spółki córki Agencji Mienia Wojskowego. Oraz. Prezesem spółki Skarbu Państwa Textilimpex"– czytamy dalej.
Na koniec wpisu Bingham wyraził nadzieje, że parlamentarzyści opozycji zajmą się tą sprawą.