"To jest głupie po prostu". Wicepremier uderza w pomysł minister

Dodano:
Krzysztof Gawkowski Źródło: PAP / Paweł Supernak
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zasugerowała konieczność likwidacji Trybunału Konstytucyjnego. Jej pomysł ostro skrytykował wicepremier Krzysztof Gawkowski.

Premier Donald Tusk ogłosił, że wyraził "warunkową zgodę" na kandydowanie byłego już ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Ten ruch krytykuje nie tylko opozycja, ale również koalicjanci Donalda Tuska.

"Jeśli nie ma szans na odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego, to trzeba go zlikwidować i przeprowadzić RESET KONSTYTUCYJNY. A następnie zastąpić TK rozproszonym orzekaniem sądowym – to da ludziom więcej gwarancji uczciwego prawa. Polacy na pewno nie potrzebują Trybunału, który tylko pożera naszą kasę na stołki do prowadzenia politycznych wojen" – stwierdziła minister funduszy i polityki regionalnej.

Gawkowski: To jest po prostu głupie

O pomysł przeprowadzenia resetu konstytucyjnego w celu naprawy sytuacji w polskim sądownictwie pytany był wicepremier Krzysztof Gawkowski. Polityk nie krył irytacji propozycją Pełczyńskiej-Nałęcz.

- To niech go [Trybunał Konstytucyjny – red.] zlikwiduje. Ja lubię te wpisy [...] niech to zrobi. Mieli marszałka Sejmu, przecież był Sejm, w którym mogliśmy to zrobić. Tylko że mieliśmy prezydentów, najpierw pana prezydenta Dudę, dzisiaj mamy pana prezydenta Nawrockiego. Obydwaj dokładają rękę do tego, żeby demolować wymiar sprawiedliwości i trzymać go dalej pod butem – powiedział Krzysztof Gawkowski w Polsat News.

- Opowieści takie, które są w takich wpisach, które mówią "naprawmy to", "zlikwidujmy", a jak mamy zlikwidować Trybunał Konstytucyjny? Kto naciśnie przycisk w pałacu, że prezydent podejmie taką decyzję? To jest głupie po prostu – kontynuował.

Berek do TK?

Zgodnie z przedwyborczą obietnicą, koalicja rządząca miała "odpolitycznić" wymiar sprawiedliwości, w tym Trybunał Konstytucyjny. Tymczasem Maciej Berek, były już minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, będzie kandydował do TK. Ma zostać wybrany na miejsce sędziego Justyna Piskorskiego, którego kadencja kończy się 18 września br. Do wyboru Berka może dojść już na pierwszym po wakacjach posiedzeniu Sejmu, które zaplanowane jest w dniach 2-4 września.

– Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym – stwierdził podczas czwartkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk. – Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy mogą czuć się rozczarowani. Przecież byłych ministrów miało nie być [w Trybunale Konstytucyjnym – przy. red.]. Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem co do niej przekonany. To, co jednak najważniejsze, to praca ludzi maksymalnie kompetentnych – mówił.


Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...