Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Donald Tusk poinformował, że Maciej Berek przestanie pełnić funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. – Ustaliliśmy wspólnie z panem ministrem, że przejdzie do innych zadań. W związku z tym zwrócił się do mnie o zwolnienie z obowiązków, jakie pełnił – mówił premier.
– Był moją prawą ręką, nadal tak jest, jeśli chodzi o egzekwowanie naszych planów, priorytetów rządowych. (...) Prawie każda i każdy z was, jak zaczyna mówić o tym, co zrobił, przygotował, to zaczyna od podziękowań pod adresem ministra Berka i to jest absolutnie zrozumiałe – stwierdził Tusk, zwracając się do ministrów.
– Niedługo się dowiecie, w jakich państwowych, publicznych rolach pan minister być może wystąpi – powiedział dziennikarzom. – Wszyscy będziemy na pewno trochę tęsknili za ministrem Berkiem, bo pomagał nam wszystkim, jak tylko potrafił, a potrafi bardzo dużo – dodał.
Berek będzie kandydował do Trybunału Konstytucyjnego
Serwis Polityka Insight podał, że Berek po odejściu z rządu zostanie wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Teraz doniesienia te doczekały się potwierdzenia. – Wyraziłem warunkową zgodę na odejście [z rządu – przy. red.] Macieja Berka i jego kandydowanie do Trybunału Konstytucyjnego – przekazał premier Donald Tusk na czwartkowej konferencji prasowej.
– Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym – stwierdził szef rządu.
– Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy mogą czuć się rozczarowani. Przecież byłych ministrów miało nie być [w Trybunale Konstytucyjnym – przy. red.]. Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem co do niej przekonany. To, co jednak najważniejsze, to praca ludzi maksymalnie kompetentnych – powiedział Tusk.
Przekonywał, że Berek "ze swojej apolityczności uczynił znak rozpoznawczy, nie ma nic wspólnego z partią, jest państwowcem z krwi i kości". – Potrafił się ze mną spierać i zgodność z konstytucją była dla niego rzeczą najważniejszą – dodał.
Maciej Berek ma zająć w TK miejsce sędziego Justyna Piskorskiego, którego kadencja kończy się 18 września br.
Czytaj też:
Żurek straszy Nawrockiego. "Złamał prawo i za to odpowie" Czytaj też:
Nowo zaprzysiężony sędzia TK nie zamierza orzekać. Podał powód
