"Ten wstyd nie zejdzie z niego do końca życia". Tusk grzmi w sprawie Romanowskiego

"Ten wstyd nie zejdzie z niego do końca życia". Tusk grzmi w sprawie Romanowskiego

Dodano: 
Marcin Romanowski i Donald Tusk
Marcin Romanowski i Donald Tusk Źródło: PAP
Donald Tusk ostro skomentował doniesienia dotyczące możliwego pobytu Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu.

Premier stwierdził, że „coś bardzo złego musi dziać się w głowie” byłego wiceministra sprawiedliwości. Nawiązał też do sprawy Tomasza Szmydta i powiedział, że nie może wykluczyć zdrady narodowej.

Tusk: Brzmi to nieprawdopodobnie

Premier został zapytany o informacje, według których Romanowski może przebywać w Tyraspolu, stolicy separatystycznego Naddniestrza. – Mi wygodnie byłoby powiedzieć: tak, oczywiście, wierzę panu pełnomocnikowi czy panu Romanowskiemu i wierzę w to, że jest w Naddniestrzu, chociaż to rzeczywiście brzmi nieprawdopodobnie – powiedział Tusk.

Szef rządu odniósł się następnie do deklarowanego przez Romanowskiego patriotyzmu. – Prawie wszyscy złapali się za głowy i mówią: no jak to, wiceminister w polskim rządzie, wiceminister od Ziobry, pan Romanowski, patriota, co drugie słowo Polska, biało-czerwona flaga. I on się schował w takim zaułku, który jest de facto w dużej mierze pod kontrolą Rosjan? Jak to jest możliwe? – pytał retorycznie.

"Coś bardzo złego musi dziać się w głowie pana Romanowskiego"

Tusk podkreślił, że nie wie, czy informacje dotyczące pobytu byłego wiceministra w Naddniestrzu są prawdziwe. – Ja nie wiem, czy to jest prawda, ale coś bardzo złego musi dziać się w głowie pana Romanowskiego, jeśli tam szukał schronienia albo jeśli mówi, że tam jest – powiedział. Premier odniósł się również do możliwości, że Romanowski w rzeczywistości znajduje się w innym miejscu. – Nawet jeśli jest gdzie indziej, a mówi, że jest w Naddniestrzu, to jak złe rzeczy musi robić, jeśli tworzy takie fejki, bo ten wstyd nie zejdzie z niego do końca życia – stwierdził.

Premier zakwestionował również wiarygodność Romanowskiego i jego pełnomocnika. – Proszę mnie nie pytać, czy ja wierzę w to, co mówi pełnomocnik pana Romanowskiego i pan Romanowski, bo nie są to ludzie w najmniejszym stopniu godni zaufania – mówił. Następnie Tusk przywołał sprawę Tomasza Szmydta, który w 2024 roku wyjechał na Białoruś. – Ja mogę powiedzieć, że patrząc na to, co wyprawiają ci ludzie, to każdy najczarniejszy scenariusz jest możliwy. Ja pamiętam pana Szmydta na Białorusi, więc ja nie wykluczam, że pan Romanowski po prostu jest kolejnym przykładem takiej wprost zdrady narodowej i korzystania z pomocy wrogów naszej ojczyzny – powiedział premier.

Polska współpracuje z Mołdawią?

Szef rządu poinformował, że polskie władze podejmują działania wspólnie ze stroną mołdawską. – My oczywiście działamy dzisiaj z władzami Mołdawii, będziemy starali się sprawdzić i działać, jeśli otrzymamy jakąś wiedzę, która potwierdzi miejsce pobytu pana Romanowskiego – powiedział Tusk.

Mołdawskie Biuro ds. Polityk Reintegracyjnych, które jest mołdawską instytucją rządową odpowiedzialną za koordynację działań dotyczących Naddniestrza przekazało jednak w czwartek, że nie posiada informacji dotyczących pobytu Romanowskiego. – Nie mamy informacji i nie dostaliśmy oficjalnej prośby w tej sprawie – poinformowała instytucja w odpowiedzi na pytania PAP.

Czytaj też:
"Potwierdzam". Pełnomocnik ujawnia ruch Romanowskiego i zapowiada dalsze kroki
Czytaj też:
"Jak świadkowie koronni". Zaskakujący wątek w sprawie Romanowskiego

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także