– Proponujemy ustawę, w której wprost zapisane jest, że wpływ z podniesienia akcyzy na alkohol to będzie 1,4 mld zł i 100 proc. tych pieniędzy trafi na zdrowie – mówił premier we wtorek (22 września) przed posiedzeniem rządu.
Zwracając się do Karola Nawrockiego o podpis pod ustawą, Tusk nawiązał do doniesień o tym, że dostęp do prezydenta można kupić i odbyć z nim rozmowę w cztery czy.
– Panie prezydencie (...), proszę nie ulegać żadnemu lobbingowi w tej sprawie. Wiemy, kto jest zainteresowany tym, żeby nie było tej podwyżki. Nawet jeśli ktoś przyjdzie i zaoferuje 200 tys. dolarów za spotkanie, proszę ich nie słuchać i proszę podpisać coś, co będzie sprzyjało pacjentom, systemowi zdrowia i generalnie wszystkim wyjdzie na zdrowie – argumentował premier.
100 tys. dolarów za spotkanie z prezydentem? Kancelaria zaprzecza
Według ustaleń "Newsweeka" i Radia Zet prywatna fundacja organizująca w Nowym Jorku Polish-American Economic Summit oferowała pakiety sponsorskie sięgające 100 tys. dolarów, a najdroższy z nich miał zapewniać możliwość indywidualnej rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim.
Informacja wywołała burzę, ponieważ sugerowała powiązanie wysokości wpłaty z dostępem do głowy państwa. Fundacja zaprzecza jednak, by sprzedawała spotkania z prezydentem, twierdząc, że nikt nie wykupił pakietu za 100 tys. dolarów, a umowy sponsorskie nie gwarantowały rozmowy z Nawrockim.
Kancelaria Prezydenta również odrzuca te doniesienia, określając je jako manipulację i zapewniając, że spotkania z prezydentem nie są uzależnione od wpłat.
Dziennikarze twierdzą, że dysponują m.in. mailem wysłanym do przedstawicieli dużych firm przez Karola Rabendę, ministra w Kancelarii Prezydenta, w którym firmy były zapraszane na wydarzenie, a w sprawie szczegółów odsyłano je do fundacji.
"Nikt nie musi płacić". Nawrocki odpowiada na doniesienia
– Wydaje mi się, że dla opinii publicznej w Polsce jest oczywiste, że nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Sam decyduje o swoim kalendarzu i sam decyduje o tym, z kim się spotykam i kiedy się spotykam – powiedział Karol Nawrocki w poniedziałek (21 września) w trakcie rozmowy z dziennikarzami w Nowym Jorku.
– Zawsze celem mojego spotkania jest interes Polek, Polaków i Polski, to jest rzecz oczywista. Ja odpowiadam za swój kalendarz, z całą pewnością nie żadna fundacja, stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowie – stwierdził prezydent.
Czytaj też:
Wiceszef MON: Takiego cyrku nie widziałem w Polsce za żadnej prezydentury
