Defilada bez żołnierzy z Ukrainy. Sobkowiak-Czarnecka tłumaczy

Dodano:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że nieobecność na defiladzie żołnierzy z Ukrainy ma proste wyjaśnienie i "nie ma co szukać teorii spiskowych".

W sobotę (15 sierpnia), z okazji Święta Wojska Polskiego, obchodzonego w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, ulicami stolicy przeszła defilada wojskowa z udziałem około 2 tys. żołnierzy i 300 maszyn. Polska armia zaprezentowała się na lądzie, w powietrzu i na morzu (w Gdyni odbyła się parada morska).

Na defiladzie nie pojawili się żołnierze ukraińscy. Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka pytana w piątek (14 sierpnia) w TVP Info, czy to odwet za decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą nadania jednej z jednostek bojowych imienia "bohaterów UPA", odparła, że "wyjaśnienie jest bardzo proste".

– Na Ukrainie trwa wojna, trudno żebyśmy odciągali ukraińskich żołnierzy do tego, żeby defilowali w Warszawie. Nie ma co szukać teorii spiskowych – oznajmiła Sobkowiak-Czarnecka.

Zełenski stracił Order Orła Białego. Decyzja Nawrockiego

Stosunki między Warszawa a Kijowem zaostrzyły się w czerwcu, po tym jak prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego ukraińskiemu prezydentowi z powodu jego decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-1945 mordowała Polaków na Wołyniu.

Wkrótce potem Zełenski ogłosił budowę Panteonu Narodowego, w którym mają się znaleźć m.in. ukraińscy nacjonaliści odpowiedzialni za zbrodnię wołyńską. Projekt ustawy w tej sprawie przyjął ukraiński parlament (Rada Najwyższa).

Na początku lipca prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki powiedział dziennikarzom po spotkaniu z Zełenskim, że w sprawach historycznych nie doszli do porozumienia. Podkreślił również, że kwestie związane z UPA i banderowską symboliką są dla niego "nienegocjowalne".

Ludobójstwo na Wołyniu. IPN dokonuje ekshumacji

W połowie lipca prezydent Ukrainy zadeklarował otwarcie archiwów ukraińskich tajnych służb dotyczących – jak to ujął – "tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu". Zełenski zapowiedział również zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje ofiar ludobójstwa.

Zdaniem polskich historyków, w latach 1943-1945 ukraińscy nacjonaliści zamordowali na Wołyniu ok. 100 tys. Polaków. Instytut Pamięci Narodowej prowadzi na Ukrainie prace poszukiwawcze, którym celem jest odnalezienie ofiar, ich identyfikacja oraz zapewnienie godnego pochówku.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...