Palikot rozkręca nowy biznes? Stanowski nie wytrzymał
Wiele wskazuje na to, że Janusz Palikot nie zamierza zrezygnować z działalności biznesowej. Były polityk ogłosił właśnie, że poszukuje polskich winnic do współpracy.
Nowe plany Palikota są o tyle interesujące, że jego dotychczasowa działalność w branży alkoholowej zakończyła się poważnymi problemami. Były polityk był związany z Manufakturą Piwa, Wódki i Wina, której działalność przyniosła mu problemy prawne. Palikot usłyszał zarzuty, a w związku ze sprawą trafił również do aresztu.
Janusz Palikot wraca do biznesu? Stanowski się śmieje
W poniedziałek Palikot zamieścił na platformie X krótki komunikat dotyczący swojego kolejnego biznesowego pomysłu.
"Szukam winnic” – napisał w mediach społecznościowych, czym wzbudził lawinę komentarzy. Na razie pozostaje jednak zagadką, co dokładnie Janusz Palikot zamierza zrobić z poszukiwanymi winnicami.
Jego wpis wymownie skomentował twórca Kanału Zero.
"Hahahahaha" – napisał Krzysztof Stanowski.
Zarzuty, areszt i współpraca z Wojewódzkim
Przypomnijmy, że na Januszu Palikocie ciąży łącznie osiem zarzutów, w tym dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę blisko 70 mln zł i przywłaszczenia mienia w postaci napojów alkoholowych o wartości ponad 5 mln zł. Zarzuty oszustwa usłyszeli też jego współpracownicy – Przemysław B. i Zbigniew B. W sprawie jest ponad 5 tysięcy pokrzywdzonych.
Do stycznia ub.r. były polityk przebywał w areszcie, z którego został zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 2 mln zł.
Palikot współpracował m.in. z Kubą Wojewódzkim. W sierpniu 2025 r. obaj zostali prawomocnie skazani za nielegalne promowanie alkoholu w internecie. Sąd nakazał zapłacenie grzywien, które łącznie z kosztami sądowymi wyniosły w wypadku Palikota 495 tys. zł, a w wypadku Wojewódzkiego 440 tys. zł.