"Podatkowy bajzel". Wicepremier uderza w PiS

Dodano:
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Premier Donald Tusk ogłosił zmiany w podatkach. "To krok w dobrą stronę, szczególnie pamiętając o podatkowym bajzlu, jaki tworzyli nasi poprzednicy" – napisał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podwyższony ma zostać próg podatkowy, a dla najbogatszych – danina solidarnościowa. Zmiany dotyczą też PIT i CIT.

– Postanowiliśmy wspólnie z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc tej rosnącej, narodziła się już dawno temu, klasie średniej. A więc ludziom, którzy zarabiają w Polsce średnio i średnio plus, i których liczba rośnie – powiedział szef rządu na konferencji prasowej.

Premier zapowiedział podniesienie progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł.

Kosiniak-Kamysz: Zysk dla 3,5 miliona Polek i Polaków

Do proponowanych zmian odniósł się w mediach społecznościowych wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Nowe zmiany w progach podatkowych to realny zysk dla 3,5 miliona Polek i Polaków. Dzięki temu praca będzie się bardziej opłacać, a w portfelach zostanie więcej pieniędzy" – napisał na portalu X szef MON.

Jak dodał Kosiniak-Kamysz, "to krok w dobrą stronę, szczególnie pamiętając o podatkowym bajzlu, jaki tworzyli nasi poprzednicy".

Propozycja rządu mniejsza niż przewidywano

W lipcu media donosiły, że minister finansów Andrzej Domański rozważa podniesienie drugiego progu podatkowego z obecnych 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznego dochodu. O taką zmianę od dłuższego czasu zabiega Polska 2050, wskazując, że coraz więcej osób o średnich zarobkach przekracza granicę wejścia w 32-proc. stawkę PIT.

Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz tłumaczyła w TOK FM, że obecny poziom progu powoduje, że wraz ze wzrostem wynagrodzeń coraz więcej podatników trafia do wyższej stawki podatkowej, mimo że ich dochody nie należą do najwyższych.

Podwyższenie limitu do 140 tys. zł oznaczałoby dla części podatników niższe obciążenia. Według szacunków przytaczanych przez TOK FM, koszt dla budżetu państwa mógłby wynieść 9 mld zł rocznie, a maksymalna korzyść dla podatnika sięgałaby ok. 4 tys. zł w skali roku.

Źródło: X / TOK FM, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...