Petru uderza w podatkowe plany rządu. "Za bardzo przypomina Polski Ład"

Dodano:
Ryszard Petru (Centrum) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Ryszard Petru z Unii Centrum krytycznie ocenił zapowiedziany przez rząd pakiet zmian podatkowych.

Szef sejmowej komisji ds. deregulacji ostrzega, że obniżanie podatków jednym grupom przy jednoczesnym podnoszeniu ich innym może zaszkodzić gospodarce. Szczególnie krytycznie odniósł się do planowanej podwyżki CIT dla największych firm.

Pierwsze założenia zmian przedstawili w środę premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jednym z głównych elementów pakietu ma być podniesienie progu podatkowego z obecnych 120 do 130 tys. zł.

Jednocześnie rząd chce wprowadzić stawkę 24 proc. dla dochodów między 130 a 150 tys. zł. Dopiero powyżej 150 tys. zł obowiązywałaby stawka 32 proc.

Koszt tych zmian ma zostać częściowo zrekompensowany innymi daninami. Wśród zapowiedzi znalazły się m.in. podwyższenie CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro, zwiększenie daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. oraz obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu.

Petru: Efekt dla gospodarki może być negatywny

Do propozycji krytycznie odniósł się Ryszard Petru. O ile dostrzegam sens obniżki podatków dla części podatników, o tyle cała ta zmiana za bardzo przypomina Polski Ład, gdzie jednym obniżamy podatki, a drugim je podwyższamy. Efekt ogólny dla gospodarki może być negatywny – ocenił.

Zdaniem posła lepszym kierunkiem byłoby uproszczenie systemu podatkowego oraz wprowadzenie mechanizmu regularnej waloryzacji progów. Petru szczególnie mocno skrytykował pomysł podniesienia CIT dla największych przedsiębiorstw. Według niego zmiana obejmie tysiące firm zatrudniających łącznie miliony osób i może uderzyć w inwestycje.

Podwyżka CIT-u dotyczyć będzie prawie 4500 firm zatrudniających prawie 3 miliony pracowników i w istotny sposób uderzy w planowane inwestycje, co jest groźne dla Polski. Wszyscy planowali inwestycje, zakładając 19 proc. CIT-u, a nagle jest on podwyższany do 22 proc. – argumentował.

Parlamentarzysta zapowiedział, że będzie aktywny podczas prac parlamentarnych nad zmianami. Zastrzegł jednak, że ostateczna ocena będzie możliwa dopiero po przedstawieniu konkretnego projektu ustawy.

Źródło: X / PAP/money.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...