Ceny gazu wzrosły o 120 proc. Najgorsze dopiero przed nami
Kontrakty terminowe TTF w holenderskim hubie, będącym punktem odniesienia dla europejskiego rynku, kosztowały we wtorek (18 sierpnia_ około 63,7 euro za MWh – podaje Euronews.
Stacja zwraca uwagę, że wzrost cen następuje w okresie, gdy Europa powinna intensywnie uzupełniać magazyny gazu przed sezonem grzewczym.
Tymczasem rekordowe upały zwiększają zapotrzebowanie na energię elektryczną, a susza ogranicza produkcję prądu z elektrowni wodnych i jądrowych. Powstałą lukę częściowo wypełniają elektrownie gazowe, co dodatkowo zwiększa zużycie surowca.
Na sytuację wpływają również problemy po stronie podaży. Strategiczna dla transportu surowców cieśnina Ormuz pozostaje w praktyce zamknięta, a Norwegia przedłużyła przestoje na części złóż gazu.
Jednocześnie europejskie magazyny znajdują się na najniższym poziomie od 15 lat, co ogranicza margines bezpieczeństwa w przypadku kolejnych zakłóceń dostaw.
Europa ma zapasy gazu na historycznie niskim poziomie
Według Daniela Krala, ekonomisty Oxford Economics, część niekorzystnych czynników po stronie podaży już się zmaterializowała, podczas gdy poziom zapasów gazu jest historycznie niski przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.
Oxford Economics spodziewa się podwyższenia prognoz cen surowca. Średnia cena w czwartym kwartale 2026 r. i pierwszym kwartale 2027 r. może zbliżyć się do 60 euro za MWh, wobec około 45 euro obecnie.
Aktualne ceny pozostają jednak znacznie niższe od rekordowych poziomów z kryzysu energetycznego w 2022 r., gdy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę notowania gazu sięgnęły około 350 euro za MWh.
Mimo to – jak wskazuje Euronews – niewielki margines bezpieczeństwa sprawia, że Europa jest szczególnie podatna na kolejny szok podażowy. Kluczowym czynnikiem pozostaje pogoda, której nie można przewidzieć z dużym wyprzedzeniem.