Rosja przeprowadziła ćwiczenia wojskowe w pobliżu spornego terytorium

Dodano:
Flaga Rosji na statku Źródło: Unsplash / András Rátonyi
Kilka dni po dyplomatycznym sporze z Japonią rosyjska flota przeprowadziła ćwiczenia u wybrzeży Wysp Kurylskich. Jak twierdzi, były one zaplanowane wcześniej.

Biuro prasowe sił morskich Rosji poinformowało w czwartek, że Flota Pacyfiku przeprowadziła ćwiczenia rakietowe przeciwko grupie pozorowanych wrogich okrętów w pobliżu wybrzeży południowych Wysp Kurylskich. W ćwiczeniach wzięła udział grupa okrętów nawodnych Floty Pacyfiku, okręt podwodny o napędzie atomowym oraz jednostka rakiet nadbrzeżnych – czytamy w oświadczeniu biuro prasowe floty. Grupa docelowa znajdowała się w odległości ponad 300 kilometrów (186 mil) od pozycji ogniowych. "Według obiektywnego monitoringu wszystkie cele zostały pomyślnie trafione" – odnotowano.

Biuro floty napisało, że krążownik rakietowy Wariag przeprowadził próbny wystrzał dwóch pocisków przeciwokrętowych Wulkan, podczas gdy okręt podwodny o napędzie atomowym Omsk przeprowadził salwę pocisków manewrujących Granit. System rakiet nadbrzeżnych Bastion wystrzelił również pocisk przeciwokrętowy Oniks z jednej z Wysp Kurylskich. Z kolei lotnictwo morskie Floty Pacyfiku przekazało dane o wyznaczeniu celu do stanowiska dowodzenia grupy zadaniowej. Dowódcy floty poinformowali, że rejon ostrzału został wcześniej zamknięty dla cywilnych statków i samolotów.

Jak wynika z informacji Floty Pacyfiku, ćwiczenia odbywały się w ramach zaplanowanych działań szkoleniowych o charakterze bojowym.

Status Wysp Kurylskich. Zgrzyt między Rosją a Japonią

Ćwiczenia mają miejsce w trakcie sporu dyplomatycznego między Moskwą a Tokio dotyczącego statusu Wysp Kurylskich.

Japonia zaprotestowała bowiem przeciwko wizycie prezydenta Rosji Władimira Putina 13 sierpnia na Iturup, jednej z czterech południowych Wysp Kurylskich, do których prawa roszczą sobie oba państwa.

Tokio uważa te wyspy za swoje "Terytoria Północne", które są okupowane, a Rosja administruje nimi jako częścią obwodu sachalińskiego. W reakcji na wizytę Putina Tokio złożyło Rosji "kategoryczny protest", zaznaczając, że wyspa Etorofu – jak nazywa ją Japonia – stanowi część terytorium Japonii.

"Terytoria Północne, w tym wyspa Etorofu, są nieodłącznym terytorium Japonii zarówno historycznie, jak i na mocy prawa międzynarodowego. Japonia stanowczo protestuje przeciwko tej wizycie" – wskazano w opublikowanym oświadczeniu.

Reakcję na wizytę Putina wyraziła również premier Japonii Sanae Takaichi. – Wizyta urzędującego prezydenta Rosji jest sprzeczna z niezmiennym stanowiskiem Japonii, rani uczucia japońskiego narodu i jest całkowicie niedopuszczalna – powiedziała premier Japonii.

– Nasi japońscy koledzy i sąsiedzi z pewnością przekroczyli granicę przyzwoitości w swoich całkowicie niedopuszczalnych oświadczeniach – ocenił pytany o tę sprawę Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Ławrow określił postawę władz Japonii jako "całkowicie niedopuszczalną". Rosyjski minister spraw zagranicznych skomentował sprawę w poniedziałek podczas konferencji prasowej. Jako "całkowicie niedopuszczalne" określił "oświadczenia, że prezydent nie może odwiedzać którejkolwiek części terytorium Rosji". Jak podkreślił, Japonia "powinna zająć się sprawami wewnętrznymi, zamiast atakować Moskwę".

Spór obejmuje cztery wyspy, które Rosja określa mianem Kuryli Południowych, a Japonia – Terytoriów Północnych. W 1945 roku Związek Radziecki przejął kontrolę nad archipelagiem. Japonia kwestionuje rosyjskie władztwo nad tym obszarem, wskazując na sprzeczność z prawem międzynarodowym.

Z powodu tego sporu Rosja i Japonia od zakończenia II wojny światowej nie podpisały jeszcze traktatu pokojowego.

Źródło: Anadolu / Polsat News / RIA Nowosti / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...