Złe wieści dla polityków w nowym sondażu. Dla wielu oznaczałoby to koniec kariery
Parlament Węgier w połowie czerwca wprowadził do konstytucji poprawkę, która ogranicza możliwość sprawowania funkcji premiera do maksymalnie ośmiu lat. Przepis skonstruowano tak, aby uwzględniał kadencje od 1990 roku. W praktyce chodzi o całkowite zablokowanie potencjalny powrotu do władzy Viktora Orbana. Parlament wprowadził także limit trzech kadencji (maksymalnie 12 lat) dla posłów.
Sondaż. Polacy popierają ograniczenie kadencji posłów i premiera
W nowym sondażu SW Research dla rp.pl respondentów zapytano, czy podobne rozwiązanie powinno zostać przyjęte w Polsce.
"Węgry wprowadziły w konstytucji limity kadencji. Premier może rządzić maksymalnie 8 lat, a posłowie mogą sprawować mandat najwyżej trzy kadencje (12 lat). Czy Pani/Pana zdaniem takie rozwiązanie należałoby przyjąć także w Polsce?" – brzmiało pytanie w sondażu.
67,6 proc. Polaków popiera takie rozwiązanie.
Przeciwko ograniczeniu w liczbie kadencji premiera i posłów opowiedziało się 12,4 proc. ankietowanych.
20 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.
Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research, komentując wyniki sondażu, zwróciła uwagę, że "ograniczenie liczby kadencji za słuszne częściej uważają mężczyźni (70 proc.) niż kobiety (65 proc.)".
"Odsetek respondentów wyrażających taką opinię wzrasta wraz z wiekiem (50 proc. – najmłodsi, 72 proc. – najstarsi). Limit kadencji powinien zostać wprowadzony według siedmiu na dziesięciu badanych posiadających wyższe wykształcenie (71 proc.) i podobnej części respondentów o dochodach mieszczących się w granicach 3001 zł – 5000 zł netto (73 proc.). Takie rozwiązanie popiera trzech na czterech badanych z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców (76 proc.)" – wyjaśniła.
Dla wielu polityków byłby to koniec kariery
Portal rp.pl podkreśla, że gdyby takie rozwiązanie, jak na Węgrzech, wprowadzić w Polsce, to premierem po kolejnych wyborach nie mógłby już być Donald Tusk, który łącznie sprawował funkcję szefa rządu dotąd około 9 lat i 7 miesięcy. W teorii na niecałe dwa lata premierem mógłby za to zostać Mateusz Morawiecki.
Z Sejmem pożegnałoby się natomiast spore grono parlamentarzystów. Rekordzistą pod względem sejmowego stażu jest Marek Sawicki z PSL, który sprawuje mandat nieprzerwanie od inauguracji Sejmu II kadencji w 1993 roku.
Z funkcją posła musieliby się pożegnać także m.in. Donald Tusk (6 kadencji), Jarosław Kaczyński (9 kadencji), Mariusz Błaszczak (5 kadencji), Antoni Macierewicz (8 kadencji), Władysław Kosiniak-Kamysz (3 kadencje), a nawet Krzysztof Bosak (3 kadencje).
Sondaż został przeprowadzony przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 18-19 sierpnia 2026 roku. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.