W poniedziałek po południu Zgromadzenie Narodowe Węgier 135 głosami za, 50 przeciw i sześcioma wstrzymującymi się, zagłosowało nad 16. poprawką do ustawy zasadniczej, czyli konstytucji, zgodnie z którą Viktor Orban nie może już zostać premierem, a Peter Magyar może sprawować urząd przez maksymalnie osiem lat.
Przedstawiciele Fideszu i KDNP nie poparli wniosku, a przedstawiciele partii Mi Hazank wstrzymali się od głosu.
Węgry ograniczają czas sprawowania funkcji premiera
Propozycja została złożona 20 maja nie przez rząd, lecz jako indywidualny wniosek dwóch przedstawicieli partii TISZA: Martona Mellethei-Barny i Istvana Hantosiego. Praktyka ta spotkała się już wcześniej z ostrą krytyką, ponieważ nie poprzedziła jej konsultacja społeczna, której wielu brakowało w ciągu ostatnich 16 latach rządów Viktora Orbana.
Jednocześnie Peter Magyar obiecał główne punkty poprawki już w kampanii, a Mellethei-Barna, autor propozycji, mówił o niej w debacie parlamentarnej.
– Jest to deklaracja stanowiska w sprawie rodzaju państwa, jakie chcą budować, i zawiera trzy jasne przesłania: władza nie jest wieczna, własność publiczna należy do narodu, instytucje państwowe nie mogą służyć jako mechanizm politycznej samoobrony – mówił.
Fidesz mówi o "lex Orban"
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów propozycji jest to, że spełniając jedną z głównych obietnic wyborczych Petera Magyara, mandat premiera ograniczono do dwóch kadencji, a "przy obliczaniu ośmioletniego okresu należy brać pod uwagę kadencję premiera, która miała miejsce od 2 maja 1990 roku".
Według Partii TISZA chodzi o ograniczenie władzy, ale Fidesz natychmiast zaczął mówić o "lex Orban" i spersonalizowanym ustawodawstwie, ponieważ na Węgrzech jest tylko jedna osoba, która na mocy tej poprawki nigdy więcej nie będzie mogła zostać premierem – Viktor Orban.
Według Fideszu wskazuje to na to, że partia TISZA wciąż boi się Orbana i dlatego chce uniemożliwić nawet jego powrót, wprowadzając przepisy, które ich zdaniem działają wstecz.
Czytaj też:
Orban przerywa milczenie po utracie władzy. Wskazał powody przegranych wyborówCzytaj też:
Magyar ujawnił tajemnicę Orbana. "Okłamywali Węgrów we wszystkim"
