"Nie dajmy sobie wmówić". Szefernaker reaguje na doniesienia mediów
Ministerstwo Finansów wyliczyło, że tylko sześć wet prezydenta Karola Nawrockiego może kosztować budżet państwa ponad 8 mld zł.
Ministerstwo Finansów twierdzi, że sześć wet Nawrockiego kosztowało ponad 8 mld zł
"Rzeczpospolita" opisała, że największy skutek finansowy, według resortu finansów, ma weto prezydenta wobec ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w 2026 rok. przy wytwarzaniu i obrocie niektórymi paliwami ciekłymi. Ministerstwo szacuje ubytek dochodów z tego tytułu na 3,8 mld zł.
Drugie jest weto Karola Nawrockiego dotyczące ustawy podnoszącej akcyzę na alkohol. Według wyliczeń Ministerstwa Finansów oznacza ono 1,8 mld zł niższych dochodów budżetowych.
Kolejne 1,2 mld zł miałoby nie trafić do budżetu w związku z zawetowaniem przepisów przewidujących objęcie obrotu betonem systemem SENT, czyli systemem monitorowania przewozu i obrotu towarami.
Na 900 mln zł resort finansów oszacował skutki weta wobec podwyżki opłaty cukrowej – z 50 do 70 groszy. Zawetowanie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT) ma kosztować budżet 200 mln zł, a brak podwyżki podatku dochodowego od wygranych – 140 mln zł.
Łącznie daje to 8,04 mld zł potencjalnie niższych dochodów budżetu w 2026 rok.
Szefernaker: Nie dajmy sobie wmówić, że powstrzymanie podwyżek podatków to koszt
Do sprawy odniósł się Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP.
We wpisie na platformie X przypomniał, że "»Stop podwyżce podatków” – to jeden z punktów Planu 21 Karola Nawrockiego z kampanii 2025 roku".
"Dziś media wskazują, że decyzje prezydenta RP oznaczają 8 miliardów złotych, które nie trafią z kieszeni Polaków do budżetu" – dodał.
Paweł Szefernaker ocenił, że "bez tych decyzji: droższe byłyby polskie soki i napoje, wzrosłyby koszty paliw, firmy rodzinne zapłaciłyby więcej i dostały kolejne obowiązki".
"Rząd Donalda Tuska chciał podnieść nawet podatek od wygranych. Nie dajmy sobie wmówić, że powstrzymanie podwyżek podatków to koszt. To pieniądze, które zostają u Polaków" – wskazał prezydencki minister.