Burza ws. zdjęcia Łukasza Litewki. Fotograf przerwała milczenie

Dodano:
Łukasz Litewka (Lewica) Źródło: PAP / Marcin Obara
Fotograf, która wykonała zdjęcie Łukasza Litewki odniosła się do medialnej burzy.

Łukasz Litewka, poseł Lewicy, zginął 23 kwietnia w tragicznym wypadku. Miał 36 lat. Jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód. Kierowca mitsubishi, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Śmierć polityka wywołała ogromne poruszenie, a wspomnienia i pożegnania zalały media społecznościowe.

Teraz kwestia pożegnalnych postów powraca za sprawą zaskakującego wezwania do zapłaty, które otrzymały niektóre fundacje.

Awantura ws. zdjęcia Łukasza Litewki. Fotograf przerywa milczenie

W mediach społecznościowych m.in. Fundacji na Rzecz Zwierząt Marzenia Zwierzaków i Fundacji z rąk do rąk pojawiły się oświadczenia, w których poinformowano, że prawnik fotograf, która wykonała zdjęcie profilowe Łukasza Litewki domaga się od nich konkretnych kwot za ich wykorzystanie w postach pożegnalnych po śmierci polityka.

Post w tej sprawie pojawił się również w mediach społecznościowych śp. Łukasza Litewki, które prowadzi teraz jego rodzina. "Uważamy, że w tych okolicznościach takie roszczenia po prostu nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji pro zwierzęcych – tak bliskich Łukaszowi i nam, co też w dzisiejszej rozmowie przekazaliśmy autorce zdjęcia, starając się polubownie wyjaśnić sprawę. Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań. Dziękujemy Państwu za dotychczasowe wsparcie, pamięć o Łukaszu i wyrozumiałość" – podkreślili w oświadczeniu.

W końcu milczenie przerwała również sprawczyni całego zamieszania.

"W związku z sytuacją dotyczącą wykorzystania wykonanej przeze mnie fotografii śp. Łukasza Litewki chcę odnieść się do emocji i kontrowersji, które pojawiły się wokół tej sprawy. Moją intencją było wyłącznie zwrócenie uwagi na problem, z którym fotografowie i inni twórcy mierzą się na co dzień – wykorzystywanie ich pracy bez pytania o zgodę, bez informacji o autorze i bez poszanowania praw do stworzonego przez nich materiału. Zdjęcie, nawet jeżeli jest szeroko dostępne w internecie, nadal jest efektem czyjejś pracy, czasu i twórczości. Uważam, że warto o tym mówić i budować większą świadomość poszanowania praw twórców.

Widzę jednak, że w tej konkretnej sytuacji ten temat został całkowicie przesłonięty przez okoliczności śmierci Łukasza i emocje związane z jego pożegnaniem. Nie taki efekt chciałam osiągnąć. Nigdy nie było moją intencją zarabianie na śmierci Łukasza ani na żałobie osób, które go znały i ceniły" – napisała na Facebooku Jagoda Owczarek.

Poinformowała również, że, w związku z sytuacją, otrzymuje groźby śmierci czy choroby. "Dlatego proszę, aby emocje związane z tą sprawą nie przeradzały się w dalszy hejt ani ataki personalne" – dodała.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...