Przecieki w prokuraturze. Żurek: Robią sobie polisy bezpieczeństwa
Szef Ministerstwa Sprawiedliwości odniósł się do sytuacji swojego resortu podczas dyskusji zorganizowanej w ramach Campusu Polska.
– Ja tych przecieków znam bardzo wiele (…). Walczymy z tym, wszczynamy postępowania, ja miałem też takie przecieki w ministerstwie, musiało dojść do radykalnych zmian personalnych, przecieki się skończyły – powiedział prokurator generalny, cytowany przez portal 300polityka.pl.
– To często po prostu robią ludzie, którzy są przywiązani do poprzedniego systemu, albo którzy sobie robią jakieś polisy bezpieczeństwa, gdyby się po wyborach coś zmieniło, to oni powiedzą "ale to my, my, my to wam pomagaliśmy wtedy" – dodał.
Żurek wskazuje dwa sukcesy
Waldemar Żurek dokonał również podsumowania swojej pracy jako ministra sprawiedliwości.
– Podjąłem bardzo dużo decyzji kadrowych, które mogły być podjęte wcześniej. Prezesi, wiceprezesi sądów, w prokuraturze, rzecznicy dyscyplinarni. Tego się nie widzi na co dzień, o tym się nie mówi, ale tak naprawdę na tych stanowiskach niezależna kadra, ludzie odważni, którzy się nie boją, to jest klucz do sukcesu – podkreślił prokurator generalny.
– To się niestety dzieje wszystko za późno, ale ja mam nadzieję, że my jeszcze mamy bardzo dużo, ten rok to jest jednak dużo, tylko musimy bardzo ciężko pracować – zaznaczył.
Żurek wskazał przykłady Krajowej Rady Sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego. – Udał się KRS. Drugim takim sukcesem rzeczywiście to jest rozpoczęcie odbudowy TK, bo też wydawało się, że no tak, prezydent wszystko zawetuje, mamy ustawy pisowskie, ona się nadają do kosza, ale nie możemy zrobić nowych, bo będzie weto prezydenta – powiedział.
– To, że przekonała się koalicja do tego, że odbudowujemy Trybunał, to, że już wybrano 7, że za chwilę demokratyczna większość wybierze większość zgromadzenia trybunału – dodał.