Wielka akcja skarbówki w urzędach. 255 zawiadomień do prokuratury
Krajowa Administracja Skarbowa przeprowadziła audyty dotyczące m.in. ministerstw, organizacji pozarządowych i instytucjach państwowych.
Inspektorzy stwierdzili również przypadki nieuzasadnionego pod względem ekonomicznym powoływania instytucji publicznych i podmiotów tworzonych na konkretne potrzeby. Zastrzeżenia dotyczyły także niewłaściwego wykorzystywania środków z rezerwy budżetowej ogólnej i celowej, podejmowania działań bez odpowiedniej podstawy prawnej oraz tworzenia przepisów mających służyć konkretnym celom.
"Dyrektorzy Izb Administracji Skarbowej w związku z nieprawidłowościami stwierdzonymi w toku audytów złożyli do prokuratury 255 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa na kwotę ponad 106 mld zł oraz 131 zawiadomień do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych o naruszenie dyscypliny finansów publicznych" – przekazał resort finansów w oficjalnym komunikacie.
Skarbówka spogląda na system kaucyjny
Ponad milion Polaków celowo zbiera butelki i puszki, żeby dorobić. W grę wchodzą już niemałe pieniądze. Resort finansów nie wyznacza konkretnej liczby butelek ani kwoty, po której przekroczeniu zbierający automatycznie staje się przedsiębiorcą. – Nie ma ustawowego limitu zbiórki opakowań, od którego należałoby zgłosić prowadzenie działalności gospodarczej. Każdy taki przypadek traktowany jest indywidualnie – przekazało Business Insider biuro prasowe Ministerstwa Finansów.
Resort odsyła jednak do Prawa przedsiębiorców. Istotny jest m.in. limit działalności nierejestrowanej – 225 proc. minimalnego wynagrodzenia na kwartał, przy spełnieniu pozostałych ustawowych warunków. Przy obecnej płacy minimalnej wynoszącej 4806 zł brutto daje to 10 813,50 zł na kwartał.
KAS już w maju wskazywała, że samo okazjonalne oddawanie własnych opakowań nie jest działalnością gospodarczą. Sytuacja może wyglądać inaczej, gdy zbieranie staje się zorganizowane, ciągłe i nastawione na zarobek.