Według osób zajmujących się zbieraniem opakowań, w "dobrym miejscu" można wyciągnąć nawet 1 tys. zł dziennie.
Milion Polaków dorabia na butelkach
Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie fritz-koli wynika, że opakowania kaucyjne oddaje 89 proc. ankietowanych. Większość zwraca po prostu własne butelki i puszki, ale część Polaków zaczęła traktować system jako sposób na dodatkowy zarobek. Jak podaje Business Insider Polska, co najmniej 1,03 mln dorosłych Polaków celowo zbiera opakowania i traktuje je jako dodatkowe źródło dochodu.
20 proc. badanych przyznaje, że zdarza im się oddawać również opakowania znalezione w miejscach publicznych. 6,23 proc. celowo ich szuka.
Czy skarbówka może się zainteresować?
Business Insider Polska zapytał o to Ministerstwo Finansów. Resort nie wyznacza konkretnej liczby butelek ani kwoty, po której przekroczeniu zbierający automatycznie staje się przedsiębiorcą. – Nie ma ustawowego limitu zbiórki opakowań, od którego należałoby zgłosić prowadzenie działalności gospodarczej. Każdy taki przypadek traktowany jest indywidualnie – przekazało Business Insider biuro prasowe Ministerstwa Finansów.
Resort odsyła jednak do Prawa przedsiębiorców. Istotny jest m.in. limit działalności nierejestrowanej – 225 proc. minimalnego wynagrodzenia na kwartał, przy spełnieniu pozostałych ustawowych warunków. Przy obecnej płacy minimalnej wynoszącej 4806 zł brutto daje to 10 813,50 zł na kwartał.
Tysiąc złotych dziennie "jest do zrobienia"
Przy kilku butelkach znalezionych na ulicy takie kwoty są oczywiście odległe. Są jednak osoby, które podchodzą do zbierania znacznie bardziej profesjonalnie. Portal cytuje jednego ze zbierających, według którego zarobienie 1 tys. zł dziennie "jest do zrobienia". Najlepszymi miejscami mają być duże koncerty czy imprezy sportowe, po których zostają tysiące opakowań. Przy wpływach na takim poziomie równowartość 10 813,50 zł można zebrać w niespełna 11 dni.
KAS już w maju wskazywała, że samo okazjonalne oddawanie własnych opakowań nie jest działalnością gospodarczą. Sytuacja może wyglądać inaczej, gdy zbieranie staje się zorganizowane, ciągłe i nastawione na zarobek.
Miliardy butelek trafiają do automatów
Skala całego systemu kaucyjnego w Polsce rośnie błyskawicznie. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca lipca zebrano 3,2 mld opakowań objętych kaucją. Jeszcze miesiąc wcześniej było ich 2,3 mld. Tylko w lipcu przybyło więc około 900 mln zwrotów. W całej Polsce działa ponad 60 tys. punktów zwrotu, w tym 17,5 tys. z automatami kaucyjnymi. To właśnie przez automaty przechodzi już 88 proc. zwracanych opakowań.
Business Insider Polska zapytał Ministerstwo Finansów również o to, czy fiskus kontrolował już osoby komercyjnie zbierające opakowania. – W systemach, w których ewidencjonowane są kontrole podatkowe i celno-skarbowe brak jest znaczników pozwalających na wyszukanie kontroli, w których badano prawidłowość rozliczeń dotyczących komercyjnego zbierania butelek kaucyjnych – odpowiedział resort.
Czytaj też:
Kaucjologia mniemana, czyli jak Tusk zrobił z nas śmieciarzy Czytaj też:
Zmiany w systemie kaucyjnym? Minister zdradza szczegóły
