Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera zwrócił się w środę do zgromadzonych przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Przemysław Czarnek. Polityk mówił m.in. o niedawnych wyborach prezydenckich w Krakowie. Przy okazji skrytykował inne partie prawicowe, które nie chciały wystawić wspólnego kandydata w stolicy Małopolski.
– Troszeczkę jednak smutku, który trzeba wykazać. Pomimo wysiłków, które podejmujemy, cały czas mamy rzucane kłody pod nogi. I to nie od tamtych – tamte kłody to tylko przyjemność – ale od środka. Kraków pokazał jednoznacznie – gdyby wszyscy koledzy na prawicy odnieśli się pozytywnie do mojego apelu z Gdańska, aby zaproponować wspólnego kandydata prawicy na prezydenta Krakowa – mielibyśmy sukces – powiedział były minister edukacji.
Czarnek przypomniał, że Konfederacja nie zdołała zarejestrować w Krakowie swojego kandydata. Z tego powodu "ci, którzy byli kiedyś w Prawie i Sprawiedliwości i wyszli, 4 września poparli Łukasza Gibałę". Polityk określił tę sytuację jako klasyczny przykład wbicia "noża w plecy".
– Mówię to z wielkim smutkiem, ale apeluję: nie jest za późno. Jest czas na jedność PiS, na wspólny program i pokój na prawicy – dodał.
Kraków wybierał prezydenta
Łukasz Gibała zwyciężył w pierwszej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa, zdobywając 36,38 proc. głosów – wynika z danych przekazanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Monika Piątkowska uzyskała 29,91 proc. głosów. Kandydaci zmierzą się ze sobą w drugiej turze, którą zaplanowano na 11 października.
Wybory na pierwszej turze zakończyli: kandydat Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki (17,5 proc.), współprzewodnicząca partii Razem Aleksandra Owca (6,91 proc.), kandydatka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek (4,81 proc.), Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej (4,11 proc.) oraz Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej (0,37 proc.). Frekwencja wyniosła 43,5 proc.
Czytaj też:
Mieszkańcy Lubelszczyzny zasypywani alertami RCB. Czarnek grzmi Czytaj też:
Czarnek: Zapraszamy do rozmowy nt. dostępu do broni
