"Może Pan nie przeszkadzać?". Nawrocki do dziennikarza

"Może Pan nie przeszkadzać?". Nawrocki do dziennikarza

Dodano: 
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Paweł Supernak
Karol Nawrocki został zapytany o Włodzimierza Czarzastego w kontekście ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów. – Marszałek mówi tyle głupot, że nie chce mi się tego komentować – skwitował prezydent.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mówił w środę na antenie TVN24, że dwa czynniki wpływające w Polsce na ceny paliw to wojna USA w Iranie, w tym blokada cieśniny Ormuz, oraz "idiotyczne, niepoważne, nieodpowiedzialne decyzje pana prezydenta".

Następnie polityk spojrzał w kamerę i zwrócił się do widzów. – Mówię wszystkim państwu, patrząc prosto w kamerę. Jeżeli pan prezydent nie podpisze tej ustawy, to najpierw niech weźmie odpowiedzialność za to, że wszyscy płacimy za benzynę wysoko. Niech bierze odpowiedzialność za swoje słowa – podkreślił.

Nawrocki: Może Pan nie przeszkadzać? Jestem w trakcie spotkania z Polakami

O słowa marszałka Sejmu został zapytany w czwartek przez reportera TVN24 sam zainteresowany, czyli prezydent Karol Nawrocki.

– Panie Prezydencie, czy podpisze pan ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów? – pytał dziennikarz stacji telewizyjnej po inauguracji roku akademickiego, w której uczestniczył Karol Nawrocki.

– Może Pan nie przeszkadzać? Jestem w trakcie spotkania z Polakami. Jest Pan takim miłym, sympatycznym człowiekiem? – odpowiedziała głowa państwa.

Prezydent: Czarzasty mówi dużo głupot

Gdy padło jednak pytanie o słowa współprzewodniczącego Nowej Lewicy, prezydent odpowiedział: "Marszałek Czarzasty mówi tyle głupot, że nie chce mi się tego komentować". – Cierpliwie, panie redaktorze. Szanowni państwo, chcemy się spotkać, prawda? A nie chcemy udzielać wywiadów? – dodał.

W czwartek szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker poinformował o zaplanowanym na godz. 20 orędziu Karola Nawrockiego. Kancelaria Prezydenta nie poinformowała jaki będzie temat wystąpienie prezydenta. Jedną z możliwości jest kwestia cen paliw. Donald Tusk obiecywał, że jeśli wygra wybory benzyna będzie za 5,19, jednak obecnie oscyluje w granicach 8 – 9 złotych za litr.

Czytaj też:
Nawrocki o udziale Polski w G20. "Będę reprezentował ponad 35 lat polskiego rozwoju"
Czytaj też:
Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków. Sasin: Poprzemy pod jednym warunkiem

Źródło: TVN24 / X, DoRzeczy.pl
Czytaj także