Ukraiński generał Wiktor Nazarow ostrzega, że Polska stanie się wkrótce areną rosyjskich prowokacji.
W jednym z wywiadów Nazarow stwierdził, że Polska została wybrana jako "poligon" do "testowania prowokacji i ich dalszego eskalowania". Jego zdaniem, zaważyły na tym dwa czynniki: położenie geograficzne oraz pełnienie przez nią funkcji hubu dla dostaw pomocy wojskowej na Ukrainę.
Wojna hybrydowa w Kodeksie Pracy? Gajewski odpowiada
Tymczasem wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski odpowiedział w środę na antenie RMF FM na pytanie, czy wojna hybrydowa powinna zostać wpisana do Kodeksu Pracy.
– Nie wiem, czy jest potrzeba wpisywania do Kodeksu Pracy wojny hybrydowej. Wprawdzie te kwestie nie są wprost regulowane, ale już dzisiaj mamy w KP regulację dotyczącą nieusprawiedliwionych nieobecności w pracy oraz przede wszystkim tego, co możemy – a co musimy zrobić – kiedy w miejscu pracy mierzymy się z zagrożeniem naszego życia lub zdrowia – powiedział przedstawiciel MRPiPS.
Wiceminister wskazał również, czy osoba, która przed podjęciem pracy otrzymała alert RCB informujący o zagrożeniu atakiem z powietrza, może nie pojawić się w miejscu pracy bez ponoszenia za to konsekwencji. Gajewski omówił dwie potencjalne sytuacje. – Pierwsza: gdy jesteśmy w pracy i otrzymujemy alert RCB "zagrożenie atakiem z powietrza". W mojej ocenie to jest sytuacja, w której mierzymy się z bezpośrednim zagrożeniem życia lub zdrowia w miejscu pracy. Mamy przepis prawa, który mówi, co się dzieje, kiedy mierzymy się w pracy z bezpośrednim zagrożeniem życia lub zdrowia. Zakładam, że alert RCB zagrożenie atakiem z powietrza to jest sytuacja, w której mierzymy się z bezpośrednim zagrożeniem dla naszego życia lub zdrowia – mówił wiceszef resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.
Wiceminister: W obliczu zagrożenia życia lub zdrowia możemy przerwać pracę
Jak zaznaczył, w takiej sytuacji "musimy się stosować do wszelkich sygnałów ostrzegawczych, które idą czy z RCB, czy z innych organów". – Po drugie: jeżeli jesteśmy w pracy i mamy takie bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia, to możemy przerwać pracę. A jeżeli samo przerwanie pracy nie spowoduje tego, że usuniemy to zagrożenie, bo na przykład mamy atak z powietrza, więc powinniśmy się ukryć, możemy powiadamiając pracodawcę opuścić miejsce pracy i w takim przypadku zachowujemy prawo do wynagrodzenia – tłumaczył Sebastian Gajewski.
Wiceminister podkreślił, że "podstawowa zasada w Kodeksie Pracy, jak również w prawie pracy jest taka, że wynagrodzenie za pracę przysługuje za pracę wykonaną". – Wszelkie przypadki, w których wynagrodzenie przysługuje za pracę niewykonaną, muszą być określone przez przepisy prawa pracy – mówił wiceszef MRPiPS.
Czytaj też:
Rosja grozi atakiem jądrowym. Ujawniono tajną notę ws. Kaliningradu Czytaj też:
Obawy przed rosyjskimi dronami. Polacy odpowiedzieli, co sądzą
