Prezydent: To jest prawda, z którą wielki problem mają dzisiaj rządzący

Dodano:
Karol Nawrocki, prezydent RP Źródło: X / @prezydentp / www.gdansk.pl
Pamięć o 1 września wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności – powiedział prezydent Karol Nawrocki w czasie obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte.

W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej prezydent Karol Nawrocki wziął udział w uroczystościach przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte. Zgodnie z tradycją, poranne obchody rozpoczęły się dźwiękiem syren alarmowych. Odśpiewano hymn państwowy oraz podniesiono na maszt polską flagę.

Westerplatte stało się jednym z najważniejszych miejsc pamięci o wybuchu II wojny światowej. To tam 1 września 1939 r. o godz. 4:45 padły pierwsze strzały z niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein, wymierzone w polską Wojskową Składnicę Tranzytową. Polskie oddziały pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga.

Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości na Westerplatte

– Pamięć o 1 września wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności, a prawda ma swoje symbole, ma swoje fakty, prawda ma też swoje znaki. Z całą pewnością najważniejszym dla Polaków i jednym z najważniejszych dla świata symboli jest Westerplatte, na którym heroiczni, bohaterscy żołnierze polscy, ta garstka niewielu ponad 200 żołnierzy, nie tylko walczyli z przeważającą siłą niemieckiego wroga. Tu, na Westerplatte, wykuwał się także archetyp polskich postaw podczas II wojny światowej na wszystkich szerokościach geograficznych, gdzie polski żołnierz walczył o wolność innych narodów, ale umierał zawsze tylko dla Polski – mówił prezydent Karol Nawrocki w czasie obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

– Znakiem Westerplatte jest Cmentarz Bohaterów Westerplatte. Cmentarz, który powstawał w bólach. Przez kolejne dekady żołnierze i ich szczątki taplały się w błocie i krzakach. Polska po nich nie sięgnęła. A gdy szukaliśmy ich w Muzeum II Wojny Światowej wraz z archeologami, wielu krytykowało. Prawda ma swoją cenę także w XXI wieku. Ta cena jest zawsze warta płacenia, bo dzisiaj z panem premierem mieliśmy wspólnie okazję, wielki zaszczy i honor oddać cześć naszym żołnierzom – kontynuował.

"Prawda, której nie zna albo nie chce poznać Europa"

– Tak jak Westerplatte jest symbolem walki, tak symbolem niezasłużonego cierpienia jest Wieluń – miasto zbombardowane przez Niemców we śnie. Ale ten symbol walki i symbol cierpienia mówią tak wiele o II wojnie światowej. Trzeba pamiętać, że 1 września 1939 r. rozpoczęła się hekatomba, pandemonium. 1 września to była brama to hekatomby i pandemonium na narodzie polskim, wyrządzona przez Niemców i przez Sowietów. 6 milionów zamordowanych polskich obywateli. 17 procent obywateli II RP. Co szósty. Wśród nich blisko 90 proc. cywilów – przypomniał prezydent.

– Spójrzcie państwo obok siebie. Co szósty Polak zginął podczas II wojny światowej. O tym nie możemy zapomnieć. Nie możemy zapomnieć tu, na Westerplatte, i nie możemy zapomnieć, podejmując codzienne decyzje. Choć wielu z państwa powie, że to są fakty dobrze znane, to prawda i odpowiedzialność wymaga z jednej strony ich powtarzania, a z drugiej strony wymaga dziś od rządzących także świadomości, że istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, sojuszników, w Berlinie, w Niemczech. Prawda, której nie zna albo nie chce poznać Europa. Prawda, z którą, niestety, wielki problem mają dzisiaj także rządzący. A musimy wszyscy uzmysławiać sobie i powtarzać, choć to boli, ale jest potrzebne, że Niemcy nie potrzebowały Adolfa Hitlera, żeby gardzić Polską, Polakami, Polkami i polskością. Przykładów na to jest za wiele. Już w XIX wieku liberalni literaci, wielkie marki pruskiej literatury, z pogardą pisali o Polsce, Polakach, Polkach, o polskości, mówiąc o nas nic więcej, tylko że jesteśmy "Irokezami ze Wschodu". Kontynuatorką tej antypolskiej histerii i antypolonizmu była demokratyczna już Republika Weimarska, w której antypolonizm był centrum kultury politycznej. Antypolonizm był tym, co łączyło lewicę, prawicę i niemieckich liberałów. Przykładów tego jest wiele – zauważył.

Prezydent o "niemieckich stronnictwach w Polsce"

– Dziś, kiedy wspólnie z naszymi zachodnimi sąsiadami jesteśmy w Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckim, potrzebujemy odwagi cywilnej, odpowiedzialności, zdecydowania polskich polityków i niemieckich polityków. Powiem więcej, potrzebujemy też odwagi cywilnej i służenia Rzeczpospolitej Polskiej ze strony niemieckich stronnictw w Polsce. Potrzebujemy też zrozumienia tej sytuacji przez wszystkich historyków i polityków wychowanych przez niemieckie fundacje – oświadczył prezydent.

– Dzisiaj Polska i Polacy potrzebują (...) reparacji i zadośćuczynienia. Powinny zostać wypłacone. Nie tylko dla przeszłości, dla sprawiedliwości historycznej, ale dla przyszłości. Świat, panie premierze, postawił nas w takiej sytuacji, że prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na Siły Zbrojne – wskazał Nawrocki.

– Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego, załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale także z myślą o przyszłości. Dziś te reparacje mogą służyć bezpieczeństwu europejskiemu. Mogą być twardą deklaracją państwa niemieckiego, naszych sąsiadów, że myślimy o wspólnym, kolektywnym bezpieczeństwie w Europie. Wzywam też z Westerplatte i zwracam się, z serca się zwracam, do pana premiera, do pana ministra, do pana marszałka, do wszystkich stronnictw w polskim parlamencie, do narodu polskiego. Bądźmy razem w tym dziele. Proszę pana premiera i polski rząd o pomoc w ubieganiu się o reparacje od naszych zachodnich sąsiadów – dodał.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...