Trump przygląda się Falklandom. Wybuchnie kolejna awantura?
Zapytany w Gabinecie Owalnym, czy USA rozważają zmianę swojej polityki wobec spornych wysp, Trump odpowiedział, że "zawsze dokonuje przeglądu każdego stanowiska". Nie sprecyzował, czy oznacza to możliwość odejścia od dotychczasowej polityki Waszyngtonu.
Stany Zjednoczone od czasu wojny o Falklandy zasadniczo zachowują neutralność w sporze o suwerenność wysp. Falklandy pozostają terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii, ale Argentyna utrzymuje, że archipelag należy do niej.
Wypowiedź Trumpa padła po doniesieniach, że Pentagon rozważał wykorzystanie kwestii Falklandów jako elementu nacisku na europejskich sojuszników, w tym Wielką Brytanię, w związku z ich wydatkami na obronność.
Według wcześniejszych informacji agencji Reutera w Waszyngtonie analizowano możliwość ponownego przyjrzenia się amerykańskiej polityce wobec europejskich terytoriów zamorskich.
USA zmienią stanowisko ws. Falklandów? Trump to rozważa
Sprawa ma również wymiar argentyński. Prezydent Argentyny Javier Milei jest bliskim sojusznikiem Trumpa i konsekwentnie podtrzymuje roszczenia Buenos Aires do Falklandów, nazywanych w Argentynie Malwinami.
Ewentualna zmiana stanowiska USA mogłaby więc mieć istotne znaczenie dla relacji Waszyngtonu zarówno z Londynem, jak i Buenos Aires – podkreśla Reuters.
Trump, pytany o oczekiwania wobec Wielkiej Brytanii, powiedział, że "Wielka Brytania ma pewne problemy, ale zostaną one rozwiązane". Nie sprecyzował, czy kwestia Falklandów jest powiązana z amerykańskimi oczekiwaniami dotyczącymi zwiększenia brytyjskich wydatków na obronność.
Falklandy były areną wojny między Wielką Brytanią a Argentyną w 1982 r. Konflikt rozpoczął się po zajęciu wysp przez siły argentyńskie. Po trwających ponad dwa miesiące walkach kontrolę nad archipelagiem odzyskali Brytyjczycy.