Prezes PiS o drożyźnie na stacjach: Tusk będzie łupił, póki będzie rządził

Dodano:
Donald Tusk i Jarosław Kaczyński Źródło: PAP
Jarosław Kaczyński skomentował wzrost cen paliw po zakończeniu programu CPN.

Prezes PiS porównał obecną sytuację z cenami z okresu rządów jego partii. – Donald Tusk łupi Polaków i będzie łupił, póki będzie rządził – powiedział.

Kaczyński: Proszę spojrzeć na fakty

Jarosław Kaczyński odniósł się do cen paliw w nagraniu opublikowanym w serwisie X. Prezes PiS porównał obecną sytuację na rynku z końcowym okresem rządów Prawa i Sprawiedliwości. – Proszę państwa, żeby spojrzeć na fakty. Końcówki naszych rządów i te dzisiejsze w sprawie cen paliw przedstawiają się tak. Wtedy baryłka ropy kosztowała 110–115 dolarów. Dzisiaj kosztuje 90 – powiedział Kaczyński.

Prezes PiS wskazał również na różnicę w kursie dolara. – Dolar jest dzisiaj znacznie tańszy niż był wtedy. Też jest to różnica przynajmniej dwudziestu procent. No to z tego by wynikało, że benzyna powinna być znacznie tańsza niż za naszych czasów – mówił.

"Może nie byłoby to 5,19, ale bardzo blisko"

Kaczyński odniósł się następnie do ceny 5,19 zł za litr paliwa. – Kiedy była, no, przeszło 6 złotych, no to może nie byłoby to 5,19, ale bardzo blisko – stwierdził. Następnie zaatakował rząd Donalda Tuska. – Czyli rzeczywiście Tusk realnie to zapowiadał, tylko zapomniał o tym, że ani on, ani jego współpracownicy nie potrafią rządzić i jeszcze do tego realizują różne niepolskie interesy – powiedział prezes PiS.

– Dlatego Donald Tusk łupi Polaków i będzie łupił, póki będzie rządził. Także jedna rada: żeby jak najkrócej rządził, bo to od państwa zależy – dodał Kaczyński.

Koniec programu CPN. Ceny paliw w górę

Zakończony właśnie pakiet Ceny Paliwa Niżej obowiązywał do północy 31 sierpnia. W jego ramach VAT na benzynę i olej napędowy wynosił 8 proc. Obowiązywały również maksymalne ceny paliw. Litr benzyny Pb95 mógł kosztować najwyżej 6,64 zł, Pb98 – 7,46 zł, a oleju napędowego – 7,31 zł. Od 1 września VAT na paliwa wrócił do podstawowej stawki 23 proc. Przestały też obowiązywać ceny maksymalne.

Ostatniego dnia obowiązywania programu kierowcy ustawiali się w kolejkach, żeby zatankować przed podwyżkami. Problemy pojawiły się m.in. na południu Polski. W Zakopanem i okolicznych miejscowościach na części stacji zabrakło paliwa. Niektóre placówki zostały zamknięte.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...