Kolejna próba sabotażu w Niemczech. Chodzi o infrastrukturę krytyczną
Do zdarzenia doszło we wtorek około godz. 16:00. Policja nie ujawniła, co dokładnie uległo uszkodzeniu. Co najważniejsze, dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone – przekazała agencja prasowa Reutera.
Próba sabotażu w Bergheim miała miejsce zaledwie kilka godzin po eksplozji w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec, około 20 kilometrów od granicy z Polską. Tamtejsze służby odkryły ładunek wybuchowy na stacji elektroenergetycznej. Dziennik "Bild" podał, że do ataku użyto domowej roboty wyrzutni rakiet. Jednak sprawców nie odnaleziono.
Miejscowy operator sieci, Amprion, poinformował w oficjalnym komunikacie o "dużym prawdopodobieństwie" ingerencji z zewnątrz. "W konsekwencji doszło do awarii urządzeń w firmie RWE Power" – oświadczył dostawca, podkreślając, że dostawy prądu nie zostały zakłócone.
Niemcy oskarżają Rosję o sabotaż
5 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle znaleziono drona z materiałem wybuchowym. Bezzałogowiec znajdował się w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow An-124. Maszyny tego typu są wykorzystywane m.in. do transportu sprzętu wojskowego. Według relacji mediów, dron uderzył w skrzydło samolotu.
Około 20 minut później drugi dron miał zderzyć się z samolotem transportowym DHL, który przerwał podejście do lądowania i został skierowany do Hanoweru. 14 sierpnia znaleziono kolejny bezzałogowiec z materiałami wybuchowymi. W pobliżu lotniska odkryto również anteny, które mogły służyć do sterowania dronami.
Sprawa wywołała poruszenie w Niemczech. Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział odnalezienie i ukaranie sprawców sabotażu. We wtorek przekazano pierwsze rezultaty działań. Rząd federalny ogłosił, że za próbą ataku dronów na lotnisku Lipsk/Halle stała Rosja.
– Od dłuższego czasu nasze służby bezpieczeństwa obserwują hybrydowe akcje w Niemczech i europejskim sąsiedztwie. Te akcje skierowane są przeciwko infrastrukturze krytycznej, firmom zbrojeniowym i wspieraniu Ukrainy. Ustalenia naszych służb i służb krajów partnerskich wskazują jasno na rosyjski udział w planowanych, przeprowadzonych i udaremnionych akcjach – powiedział szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt.
Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul przekazał, że w odpowiedzi na rosyjską prowokację zostanie zamknięty konsulat Federacji Rosyjskiej w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie. Władimir Putin uznał przedstawiane przez Niemcy dowody za sfabrykowane.