Kontrowersyjne zachowanie Biejat w kościele. Ksiądz tłumaczy
Zachowanie wicemarszałek Senatu podczas mszy pogrzebowej Wandy Traczyk-Stawskiej wywołało dyskusję w mediach społecznościowych. Magdalena Biejat pozostała w pozycji stojącej podczas przeistoczenia, gdy inni uczestnicy nabożeństwa klęczeli.
Uroczystości pogrzebowe Traczyk-Stawskiej, uczestniczki Powstania Warszawskiego, odbyły się w poniedziałek (31 sierpnia) w Kościele pw. św. Krzyża w Warszawie. Fragment transmisji z mszy, na którym polityk lewicy stała w czasie przeistoczenia, podczas gdy pozostali wierni klęczeli, trafił do sieci i był szeroko komentowany.
Część internautów zarzucała Biejat brak szacunku dla miejsca i uczestników nabożeństwa. Jeden z komentujących napisał, że "ostentacyjne stanie, gdy inni klękają" nie jest właściwym zachowaniem w świątyni.
Biejat nie uklękła w kościele. Ks. Studnicki staje w jej obronie
O sytuację zapytano ks. Piotra Studnickiego. Rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej zwrócił uwagę na różnicę między szacunkiem dla liturgii a wykonywaniem gestów będących wyrazem wiary. Jak wyjaśnił, klęknięcie podczas przeistoczenia ma przede wszystkim znaczenie religijne i jest wyrazem wiary w obecność Chrystusa w Eucharystii.
Według księdza od osoby niewierzącej trudno wymagać wykonywania wszystkich gestów dokładnie tak jak osoby wierzącej. Najważniejsze jest, aby zachowywała się dyskretnie i nie przeszkadzała innym w modlitwie.
– Kościół oczekuje od osoby niewierzącej szacunku dla świętości miejsca i celebracji, ale nie wymaga od niej udawania wiary, której nie wyznaje – powiedział ks. Studnicki w rozmowie z portalem Zero.pl.
Biejat, która w 2025 r. kandydowała w wyborach prezydenckich (zajęła 7. miejsce spośród 13 kandydatów), nie skomentowała swojego zachowania podczas mszy.