"Scenariusz jest dość prosty". Dlaczego Tusk wysyła swojego ministra do TK?

Dodano:
Maciej Berek ma zostać sędzią TK. Michał Woś komentuje Źródło: PAP
Wtedy, kiedy Maciej Berek trafiłby do TK, to uznają, że Bogdan Święczkowski nie jest prezesem. Sędziowie wybiorą spośród siebie jakiegoś kierującego pracami i pozwolą na utrwalenie władzy Donalda Tuska, bo Trybunał Konstytucyjny ma potężne narzędzia – mówi DoRzeczy.pl Maciej Woś.

Premier Donald Tusk poinformował 11 sierpnia, że Maciej Berek odchodzi z funkcji ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Dwa dni później szef rządu tłumaczył, że wyraził warunkową zgodę na odejście Macieja Berka z rządu i na kandydowanie przez niego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

17 sierpnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że Maciej Berek jest już kandydatem na sędziego TK. Kandydaturę Macieja Berka zgłosiła grupa posłów klubu Koalicji Obywatelskiej.

Maciej Berek z rządu na sędziego Trybunału Konstytucyjnego?

W piątek Sejm ma dokonać wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała w czwartek kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zgłoszoną przez posłów KO. Negatywnie została zaopiniowana kandydatura Artura Kotowskiego zgłoszona przez PiS.

Woś: Scenariusz jest dość jasny

Michał Woś, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości, pytany przez DoRzeczy.pl, dlaczego – jego zdaniem – premier Donald Tusk wysyła swojego zaufanego ministra, odpowiedział, że Donald Tusk mówi o tym, że w Trybunale Konstytucyjnym są, jak on to określił – nasi sędziowie – czyli ludzie Platformy, wybrani przez Tuska.

– Berek ma dołączyć do "naszych", czyli sędziów Tuska. Chodzi o to, żeby dokonać zamachu na instytucję, przejąć kolejną instytucję, żeby odsunąć od wykonywania funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego, którego oni konsekwentnie nazywają "kierującym pracami", a nie prezesem Trybunału Konstytucyjnego – mówił.

Zdaniem Michała Wosia "scenariusz jest dość jasny".

– Wtedy, kiedy Berek trafiłby do TK, to uznają, że Bogdan Święczkowski nie jest prezesem. Sędziowie wybiorą spośród siebie jakiegoś kierującego pracami i pozwolą na utrwalenie władzy Donalda Tuska, bo Trybunał Konstytucyjny ma potężne narzędzia – poczynając od zadań związanych z prezydentem, np. stwierdzaniem czasowej niezdolności pana prezydenta, poza tym chodzi też ustawy i o to, żeby móc, bo Tusk wie, że przegra, przyszłemu rządowi rzucać kłody pod nogi, blokować dobre zmiany, dobre ustawy, dobre projekty, po to, żeby Donald Tusk miał cały czas pełnię władzy – ocenił.

Poseł PiS dodał, że "to jest absolutnie niedemokratyczne działanie".

Berek pisał ustawę wprowadzającą zakaz?

– Natomiast co do pana Berka, to autostrada z Rady Ministrów do Trybunału Konstytucyjnego jest potwierdzeniem i obrazem pełnej hipokryzji i pełnej obłudy tych ludzi. Tajemnicą poliszynela jest to, że to właśnie Maciej Berek odpowiada za przygotowanie ustawy, która wprowadzała czteroletni zakaz udziału członków Rady Ministrów w Trybunale Konstytucyjnym – powiedział.

Michał Woś zwrócił uwagę, iż "owszem, zdarzali się byli politycy, byli posłowie, nawet kilkunastu w ciągu ostatnich 20-30 lat, którzy trafiali do TK, natomiast nie było sytuacji, w której ktoś trafił wprost z Rady Ministrów do Trybunału Konstytucyjnego".

– Co więcej, Maciej Berek sam mówił w wywiadach i to całkiem świeżych, bo i w lutym tego roku, i w październiku zeszłego roku, że już nie jest tylko legislatorem, ale jest politykiem, więc zjadają teraz własne języki – mówił.

Prezydent powinien odebrać ślubowanie od Berka?

Pytany, czy prezydent Karol Nawrocki powinien odebrać ślubowanie od Macieja Berka, jeśli zostanie on wybrany przez Sejm na sędziego TK, odpowiedział, że "przy tej skali wątpliwości, zwłaszcza w zakresie formalnym, nie tylko merytorycznym, politycznym, ale formalnym, czyli trzeba spełniać 10 lat jako radca prawny, pan prezydent powinien zastosować się do prawa i do orzeczenia Trybunału, które jasno stanowi, że jeżeli są wątpliwości co do formalnych spraw i procedury, to pan prezydent ma prawo się wstrzymać się z odebrania ślubowania".


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...