Berek pytany o ślubowanie u prezydenta. Co odpowiedział?

Dodano:
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK Źródło: PAP / Albert Zawada
Wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek poinformował, że nie otrzymał jeszcze zaproszenia od prezydenta na zaprzysiężenie. Jak dodał, jego kadencja w TK rozpoczyna się 16 września.

W piątek (4 września) Sejm wybrał Macieja Berka, byłego ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i bliskiego współpracownika Donalda Tuska, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wśród głosujących przeciw był m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który tłumaczył później, że się pomylił.

Berek po spotkaniu z Czarzastym. "Miły gest pana marszałka"

W poniedziałek (7 września) Berek i Czarzasty spotkali się w Sejmie. – Wypiliśmy kawę z panem marszałkiem i rozmawialiśmy o piątkowym posiedzeniu. Pan marszałek uznał, że będzie miłym gestem, jeśli wyjaśni sprawę tej pomyłki w głosowaniu – powiedział Berek w rozmowie z dziennikarzami.

Zapytany, czy Kancelaria Prezydenta kontaktowała się z nim w sprawie terminu zaprzysiężenia, Berek odparł, że nie. Jak podkreślił, jego kadencja w Trybunale Konstytucyjnym rozpoczyna się 16 września. Dodał, że pytania w tej sprawie należy kierować do prezydenta Karola Nawrockiego i jego ministrów.

– Głęboko wierzę w to, że będziemy postępowali zgodnie z prawem i zgodnie z tym, co jest wyznaczone przez przepisy. (...) Czekam na 15, 16 września. Zobaczymy, co się wtedy zadzieje i co prezydent będzie w tej sprawie robił – oświadczył.

Zmiany w TK. "Ślubowanie wobec prezydenta" w Sejmie powtórzy się?

Dopytywany, czy rozważa scenariusz złożenia przysięgi w Sejmie, tak jak czterej sędziowie wybrani do TK w marcu, od których prezydent nie odebrał przyrzeczenia, Berek nie odpowiedział. Podkreślił przy tym, że zgodnie z konstytucją "sędziów do Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm i kropka".

Przejście Berka do TK prosto z rządu, którego szef nazwał go swoją "prawą ręką", budzi kontrowersje nie tylko w szeregach opozycji, ale także wśród koalicjantów, ponieważ obecna władza obiecywała przed wyborami "odpolitycznienie wymiaru sprawiedliwości", w tym Trybunału Konstytucyjnego.

Krytycy zarzucają Berkowi, że nie spełnia wymogów formalnych stawianych sędziemu TK. Chodzi o dziesięcioletni okres wykonywania zawodu radcy prawnego. Berek odpiera te zarzuty. Twierdzi, że sprawa została wyjaśniona przed sejmową komisją sprawiedliwości i praw człowieka, która pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...